Pokazywanie postów oznaczonych etykietą before&after. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą before&after. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 11 grudnia 2017

Choinka już jedzie :-)


Wiem wiem motyw oklepany :-)
ale gdy w me ręce wpadł Trabant wiedziałam że to się tak skończy!
No nic nie poradzę że lubię zamykać świat pod kloszem.
Lubię zamykać mikroświat w kloszu
i ten zimowy
i ten jesienny
popełniłam też wiosenny 
Tylko lata jeszcze nie było :-)

Tym razem w rytm melodii Driving home for Christmas
nasz trabancik jedzie z choinką :-)
Takie obrazki z dzieciństwa pamiętam !!!
To jeszcze nie koniec inspiracji świątecznych
bo wciąż coś w domu przestawiam:-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 10 listopada 2017

Lifting spiżarki

Dzisiaj moje drugie podejście do spiżarki :-)
Pomieszczenie to musi spełniać wymagania dla mojej natury chomika
i zorganizowanej na maksa :-)
Ponadto musiało przejąć rolę barku
bo nie mam serca rozmontować radioli o czym pisałam tutaj 
Stąd te alkohole na półkach :-)
Dotychczas spiżarka była ok
ale męczył mnie żółty na ścianach i niebieski - ta faza już mi przeszła.

Więcej jak spiżarka wyglądała before and after tutaj - Spiżarka moja

Cała akcję zaczęłam od pomalowania ścian na biało.
Jest to małe pomieszczenie pod schodami 
z ograniczonymi źródłami światła więc biel powinna się spisać.
Dodatkowo zamontowałam półki na całej lewej stronie,
która wcześniej była inaczej wykorzystana.
Początkowo bałam się, czy nie będzie za mało przejścia
ale z drugiej strony lepiej tak niż poustawiane kartony na środku.
Zastosowałam system regałów, który daje dużą elastycznosć.
W zależności od potrzeb mogę zmieniać położenie półek.

Zgodnie z zasadą utrzymania porządku wiele produktów trzymam w pojemnikach.
Sprawdza się to u mnie.
Jest porządek, widać co jest w środku
i czy się kończy.
Po prawej stronie właściwie niewiele zmieniłam 
bo takie rozwiązanie się sprawdza.
Część pojemników to opakowania po kawie na przykład. 
Pomalowałam zakrętki aby wyglądało schludnie.
Pojemniki z Ikea świetnie się sprawdzają jako miejsce na dodatki do pieczenia itd.
Wszystko podpisane na drukarce Dymo.
Można wysłać dziecko do spiżarki po brązowy cukier :-)
Po lewej stronie mam w końcu miejsce na książki kucharskie
i pozostałe rzeczy, które nie miały swojego miejsca.
Ustawiłam tu wspomniane wcześniej alkohole
Kupione na starociach pojemniki są pełne bakalii.
Schodzi ich u nas dużo wiec systematycznie dosypuję.
Zaplanowałam półkę o wysokości odpowiedniej na puszkowane produkty.
I dokupiłam pojemniki w których trzymam inne suche produkty.
Na samym dole mam duże pojemniki, 
które mieszczą różne kuchenne cuda używane od czasu do czasu.
Dzięki temu w szafkach kuchennych jest większy luz i łatwiej utrzymać porządek.
Lewa strona została w całości zagospodarowana
a uzbierane skrzynki drewniane też znalazły swoje zastosowanie.
Na ścianie na wprost drzwi wymieniłam dolną półkę.
Zrobiłam nową o głębokości 30 cm.
Dzięki temu mam gdzie przechowywać szkła wazony, patery.
Wszystko się mieści i jest bezpieczne.
Uporządkowałam tez wszystkie dodatki wykorzystywane do dekoracji i aranżacji.
Posłużyły do tego słoiczki po dżemach i majonezie.
Wszystkie zakrętki pomalowałam też na czarno.
Powiem krótko :-)
Jestem zadowolona!
Pomieszczenie wykorzystałam na maksa.
Wszystko ma swoje miejsce.
Dzięki zastosowaniu pojemników z odzysku
 cała metamorfoza nie kosztowała wiele.
No dobra trochę się napracowałam.

teraz zmykam przygotować trochę przetworów
bo przecież jeszcze kilka półek jest pustych :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



piątek, 27 października 2017

Galeria skończona!

Witam serdecznie
Dzisiaj pełnia szczęścia ;-)
Skończona galeria w salonie.
Kompletowałam zdjęcia, grafiki i inne cuda.
Pierwotnie plan był na portrety dzieci ale
te się nie zgodziły ;-(
Trzeba było poimprowizować :-)
Jeden obraz zmalowałam - jak namalować obraz
Potem pojawił sie plakat  mojego rodzinnego miasta tutaj
a potem Polski łoś tutaj
Ale cały czas siedząc przy kawce i ciasteczku 
kombinowałam co będzie pasować kolorystycznie czy stylistycznie.
Przejrzałam wiele inspiracji i sklepów z grafikami 
aż wpadłam na sklep www.madeforhome.pl/
Znajdziecie tam wiele ciekawych propozycji.
Ja postanowiłam zostać w błękitach
 i zdecydowałam się na zamglone góry i brzeg morza.
Galeria na ścianie w końcu jest kompletna.
Kolejne zadanie na 2017 rok zrealizowane :-)
ale jeszcze kilka zostało :-)
I żeby była jasność,
puste ramki raziły chyba tylko mnie.
Pan Mąż zauważył po 2 tygodniach :-)
Też tak macie? ;-))))))))

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


piątek, 20 października 2017

Elegancki koc za niewiele DIY

Co tu ukrywać :-)
Jestem stworzeniem ciepłolubnym
i w okresie jesienno-zimowym
podstawą przeżycia jest gorąca herbata i kocyk.
Kocyków oczywiście 
u nas nie brakuje
ale zawsze jest za mało :-)
Pamiętać trzeba, że nasz groźny pies kanapowy
też ma swoje wymagania 
i na skórzanej sofie nie poleży bez kocyka :-)
Pokazywałam już moje wydziergane na drutach dzieło 
i dosłownie własnoręcznie zrobiony kocyk xxl
W tym roku stwierdziłam, 
że nie będę kupować nic, nic, absolutnie nic do kolekcji kocyków
a jednocześnie miałam ochotę na taki śliczny :-)
Postanowiłam pokombinować i niewielkim kosztem 
zrobić kocyk, który bardzo mi się podoba ale jego cena już niekoniecznie.
I tak powstał designerski kocyk z chwostami!!!
Na początek kupiłam na przecenie w znanej sieci P kocyk
i dobrałam do tego włóczki.
Wybrałam 3 kolory od jasno do ciemno szarego.
Na początek trzeba zrobić chwosty/frędzle.

Przygotowałam sobie tekturkę o wymiarach 15 cm x 15 cm
Obwijałam około 30 razy włóczką dookoła.
W ten sposób przygotowałam 16 sztuk w 3 kolorach.
Potem pozostało już tylko przyszyć do koca.
Ja zrobiłam metodą na zakładkę,
dzięki temu po złożeniu koca 
chwosty nie zachodzą na siebie.
I tak tanio i bez ogromu pracy powstał kocyk
na tą jesień ;-)
Jak się człowiek zawija to ma wrażenie, 
że on taki luksusowy, modny i niepowtarzalny :-)
Kolorystycznie dopasowany do ostatnio zrobionych podkładek na stół

Jesienne klimaty rządzą oczywiście w domu
i bez dyni i światełek ani rusz.
Nawet szaro bure dni 
nie są straszne pod takim kocykiem :-)
Wpasował się idealnie :-)
i zgadnijcie kto najczęściej korzysta z nowego kocyka? :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota