Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzieci. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 maja 2019

Geometryczna tarta


Zapraszam dzisiaj na tartę z rabarbarem.
Ciasto ma idealne połączenie słodkiej masy budyniowej z kwaskowym rabarbarem.
Rok temy zaproponowałam Zakręcone ciasto z rabarbarem 
A w tym roku wersja geometryczna

Tarta z rabarbarem
Składniki 
Ciasto
- 250 g mąki
-  170 g zimnego masła
- 1 łyżka cukru podru
- szczypta soli
- 1 duze jajko
- 1 łyżka mleka lub wody

Mąkę, cukier, sól i masło miksujemy w malakserze, aż mieszanka będzie miała konsystencję mokrego piasku. Następnie dodajemy jajko i łyżkę mleka i miksujemy, aż ciasto połączy się. Jeśli ciasto nie utworzy kuli (na początku jest bardziej jak kruszonka) nie dodawajcie więcej płynu, tylko szybko zagniećcie je w rękach. Te same czynności możemy wykonać nożem/widelcem, lub przy pomocy siekacza do kruchego ciasta.
Z ciasta formujemy kulę, następnie spłaszczamy ją, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 h.
Po tym czasie ciasto wałkujemy na okrągły placek o średnicy ok. 32 cm i grubości ok. 4 mm. wykładamy natłuszczoną wcześniej formę do tarty, nakłuwamy i chłodzimy jeszcze min. 30 minut.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 C, pierwsze 15 minut z obciążeniem, następnie jeszcze ok. 10 minut bez obciążenia, aż ciasto lekko się zarumieni.

Budyń
- 200 ml śmietanki kremówki 30%
- 200 ml mleka
- kilka kropel ekstraktu waniliowego
- 6 żółtek
- 85-100 g cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 60 g masła

Mleko, śmietankę, wanilię, mieszamy w rondelku i doprowadzamy do wrzenia. Żółtka, cukier i mąkę ziemniaczaną ubijamy, hartujemy częścią wrzącego płynu. Dodajemy resztę mleka i śmietanki, przelewamy do z powrotem garnka i podgrzewamy cały czas mieszając, aż masą trochę zgęstnieje (nie musi  mieć konsystencji budyniu, zastygnie całkowicie w tracie pieczenia). Dodajemy pokrojone w drobną kostkę masło mieszamy, aż masło się rozpuści. Następnie budyń wykładamy na podpieczony spód, zapiekamy 10 minut w 175 C, nakładamy rabarbar i pieczemy jeszcze ok. 30-35 minut, aż rabarbar zmięknie.
Oczywiście rabarbar możemy ułożyć według własnego uznania. 
Wersja geometryczna wymaga trochę dokładności.
Rabarbar kroimy na romby długości ok 2 cm. 
Ważne jest aby wybrać rabarbar o łodygach o podobnej grubości.
Układamy na budyniu zaczynając od środka - od pierwszej gwiazdy. 
Dokładamy kolejne elementy i przycinamy przy rancie tarty.
Fajna zabawa :-)
A efekt ? Jak dla mnie sztos :-)))))))))))))))))





















Kto chętny na zabawę w układanki? 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 3 maja 2019

Szparagowe szaleństwo

Szparagowe szaleństwo dopada mnie corocznie:-)
Głównie w wersji śniadaniowej.
Czasem zupa krem.

Dziś kilka inspiracji z mojej śniadaniowej oferty:-)
Dania szybkie, proste 
a co najważniejsze smaczne.
No i efektowne :-)
U nas dominują szparagi z jajkiem, ciastem francuskim i warzywami
Takie lubimy najbardziej :-) 
Kto jeszcze jest fanem szparagów?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 26 kwietnia 2019

Rozpieszczam ich ...

Muszę Wam się przyznać, że rozpieszczam tą moja rodzinkę :-)
Oni pewno widzą to inaczej bo przyzwyczajeni do takiej rzeczywistości.
Dziś kolejna propozycja śniadaniowa
czyli racuchowe kęsy. 
Robię te racuchy od las w wersji normalnej :-)
ale w wersji mini też smakują super. 
Racuchy
Składniki:
- 3 jajka
- 4 łyżki cukru
- 1 cukier waniliowy
-  150 g serka homogenizowanego waniliowego
- 1/2 szklanki mąki
Wykonanie:
Oddziel białka od żółtek. Ubij białka ze szczyptą soli. W drugim naczyniu utrzyj żółtka z cukrami. Do masy żółtkowej dodaj mąkę i serek. Wymieszaj. Na koniec dodaj ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszaj. Wykładaj masę łyżką na rozgrzaną patelnie z olejem.
Po usmażeniu posyp cukrem pudrem dodaj owoce !
Smacznego!
W wersji mini racuchów masę wykładamy łyżeczką a nie łyżką :-)
Potem przekładamy racuchy nutellą.
U nas z truskawką i miętą.
Można dodać banana i wszelkie inne owoce:-) 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



piątek, 15 lutego 2019

Śniadaniowe muffinki na słono

Dziś kolejna propozycja śniadaniowa.
Tym razem muffinki ale na słono :-)

Idealne na śniadanie w domu bądź drugie śniadanie w pracy czy szkole.
Upiec można wieczorem i liczyć na to że do rana nie znikną :-)


Słone muffiny śniadaniowe

Składniki:
- 200 g sera feta
- 1 mały słoiczek suszonych pomidorów w zalewie
- 1 czerwona papryka
- 1,5 szklanki mąki pszennej
- 125 g masła
- 2 jajka
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- sól,pieprz, papryka ostra, gałka muszkatołowa, wędzona papryka słodka

Wykonanie:
Ser feta oraz paprykę pokrój w drobną kostkę, pomidorki odcedź z zalewy i pokrój w paski. Masło rozpuść w niedużym rondelku, następnie zdejmij z ognia i pozostaw do ostygnięcia
Mąkę wraz z sodą przesiej do miski, w osobnym naczyniu wymieszaj jajko, mleko oraz ostygnięte masło. Suche składniki wymieszaj z mokrymi na jednolitą, gładką masę, dodaj ser, paprykę i pomidorki. Całość dopraw do smaku
Formę na muffinki posmaruj masłem, otwory napełnij do około 3/4 wysokości. Piekarnik nagrzej do temperatury 190 stopni, piecz muffiny około 20-25 minut, następnie uchyl drzwiczki piekarnika i pozostaw do ostygnięcia. 


Dajcie znać czy przypadły Wam do gustu:-)
A może ktoś upiecze i podzieli się wrażeniami.


Miłego weekendu i do zobaczenia wkrótce !


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota




poniedziałek, 17 grudnia 2018

Domek z piernika

To już rodzinna tradycja.
Coroczne budowanie domku z piernika
W tym roku pobawiłam się nawet w architekta
i zrobiłam dobudówkę.
W domu powstała mała zimowa kraina.
Małe szanse na białą zimę za oknem w Boże Narodzenie
więc chociaż taka bajkowa kraina w domu cieszy oczy.
Fajnie byłoby spedzic święta w takiej piernikowej chacie :-)
Dwóch mieszkańców mojej chatki pilnuje wejścia i zaprasza gości !
A jak u Was? 
Budujecie domki z piernika?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

sobota, 1 grudnia 2018

Kalendarz adwentowy dla nastolatków

I kolejny adwent przed nami.
Gdy dzieciaki małe kalendarz adwentowy to wielka radość.
U nas zawsze wiązał się z zadaniami przygotowującymi nas i dom na święta.
Codzienne drobne zadania i drobne upominki.
Ale co zrobić gdy dzieciaki rosną?
Agata z pewnością nie potrzebuje już kolejnej gumki do włosów czy temperówki.
No ale jak to tak? bez kalendarza?
Trzeba było znaleźć nowy pomysł.
W tym roku przygotowałam 24 kupony.
Codziennie jeden ale...
Kupon może być na przyjemności
- np kupon na śniadanie do łóżka, czy film i wybór należy do posiadacza kuponu:-)
lub kupon dla drugiej osoby - wyręcz któregoś domownika z jego codziennych obowiązków.
12 takich i 12 takich.
Jest równowaga między przyjemnościami i zadaniami/bądź sprawianiem przyjemności innym.
Kalendarz w postaci bombek choinkowych.
Potrzeba zdobny papier, cyrkiel, nożyczki i tasiemkę.
Do tego 24 wydrukowane kupony.

 Kalendarz w centralnym miejscu bo na kominku w salonie:-)
Aż sama jestem ciekawa jak ten pomysł się sprawdzi.
Wbrew pozorom przygotowanie tylu kuponów wymagało chwili zastanowienia.

Kilka przykładowych pomysłów na kupony:
- Przygotuj pyszną niespodziankę dla domowników
- Kupon na wspólny film - Ty wybierasz :-)
- Wyręczysz dzisiaj któregoś z domowników w codziennym obowiązku
- Wyręczę Cię dzisiaj z jednego obowiązku co wybierasz
- Mam nadzieję, że dziś ładna pogoda bo zapraszam na Jarmark Bożonarodzeniowy
- To jest Twój kupon na śniadanie do łóżka :-)   Wybierz dzień
- To jest kupon na śniadanie do łóżka dla mamy 
- Obejrzyj zdjęcia z dzieciństwa  :-) Ty wybierasz album
- Dziś dzień bez słodyczy :-)  Wytrzymasz?
- Upiekę ciasto na weekend! Ty wybierasz jakie :-)
- Powiedz komuś coś miłego
- Twój kupon na ….     Sama wymyśl
Zobaczymy jak taki pomysł na kalendarz się sprawdzi.
A jak u Was z nastolatkami?
Bawicie się jeszcze w kalendarz?
A może macie inne pomysły jak ten czas wspólnie spędzić?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


piątek, 31 sierpnia 2018

Sernik oreo bez pieczenia

Witajcie :-)
Jakiś czas temu wrzuciłam na Instagram zdjęcie weekendowego ciacha.
Posypały sie pytania o przepis.
Szczerze to robiłam je z głowy :-)
Wyszło super (nie chwaląc się)
więc przepis spisałam.
I oto jest!
Sernik Oreo
Składniki na spód:
250 g  Oreo 
50 g gorzkiej lub mlecznej czekolady, połamanej
50 g masła, w temperaturze pokojowej
Wszystkie składniki włożyć do malaksera i zmiksować do otrzymania masy ciasteczkowej o konsystencji mokrego piasku. Przygotować formę  o średnicy 25 cm, Wysypać do niej ciasteczkową masę, wcisnąć w dno, wyrównać. Schłodzić.
Składniki na sernik
- 1/2 kg sera (najlepiej Mój ulubiony Wieluń)
- 13 dag masła w temperaturze pokojowej
- 1 1/2 szklanki cukru pudru lub 1 szklanka białego cukru
- cukier waniliowy
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 2 łyżki żelatyny na 3/4 szklanki wody
- Oreo do dekoracji
Masło ucieramy z cukrami na puszystą masę. Oddzielamy żółtka od białek. 4 Żółtka dodajemy do masy maślanej i ucieramy. Następnie dodajemy po łyżce sera cały czas ucierając  na przemian z krzepnąca żelatyną. W oddzielne misce ubijamy dwa białka na sztywną pianę . Delikatnie mieszamy pianę z białek z masą serową. Masę wykładamy na spód ciasteczkowy, dekorujemy ciastkami i wkładamy do lodówki. 
Można dodać jeszcze pokruszone ciastka do masy serowej - wówczas fajnie chrupią :-)

Ciacho idealne do kawki.
Jest słodkie i treściwe:-)


Miłego weekendu życzę.

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 13 lipca 2018

Owocowe szaleństwo

Owocowe szaleństwo trwa.
Uwielbiam ciasta z owocami a szczególnie tarty.
Właściwie co weekend piekę 
i kilka sprawdzonych przepisów przewija sie ciągle.
Dzisiaj sie nimi z Wami podzielę












Sernik na zimno:-)
Mój ulubiony bo nie za słodki, nie za duży i szybki w wykonaniu.



Sernik na zimno
Składniki:
- paczka biszkoptów lub herbatników
- 1/2 kg sera (najlepiej Mój ulubiony Wieluń)
- 13 dag masła w temperaturze pokojowej
- 1 1/2 szklanki cukru pudru lub 1 szklanka białego cukru
- cukier waniliowy
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 2 łyżki żelatyny na 3/4 szklanki wody
- galaretka owocowa i owoce (moga być mrożone)

Sposób wykonania
Herbatniki lub biszkopty rozkładamy w foremce (śr ok 23 cm)
Masło ucieramy z cukrami na puszystą masę. Oddzielamy żółtka od białek. 4 Żółtka dodajemy do masy maślanej i ucieramy. Następnie dodajemy po łyżce sera cały czas ucierając  na przemian z krzepnąca żelatyną. W oddzielne misce ubijamy dwa białka na sztywną pianę . Delikatnie mieszamy pianę z białek z masą serową. Masę wykładamy na biszkopty i wkładamy do lodówki. Gdy ser zastygnie dodajemy owoce (jeśli mrożone to ich nie rozmrażamy) i zalewamy chłodną galaretką.

Smacznego!!!!!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


środa, 9 maja 2018

Warte grzechu

Musze Wam się przyznać, że bardzo lubię eklery.
Niestety rzadko można dostać takie, 
które są warte grzechu.
We Wrocławiu jest jedna cukiernia która robi idealne dla mnie
ale mam tam bardzo nie po drodze.
Może to i dobrze :-)
Tym razem postanowiłam spróbować sama.
Podjęłam wyzwanie :-)
Wersja na Thermomix nie taka straszna

Eklerki
Ciasto
- 1 szklanka wody
- 125 g margaryny
- 1 szklanka mąki
- 5 jaj
- 2 łyżeczki proszku do pieczenia
* wszystkie składniki powinny być w temeraturze pokojowe a szczeólnie margaryna do masy.
Nagrzewamy piekarnik i przygotwujemy blaszke wyłożona papierem do pieczenia

Wodę i margarynę zagotować 7min/100st./obr. 1 Następnie dodajemy przez otwór mąkę, jaja i proszek do pieczenia i zarabiamy ciasto 2-2,30min/wyrabianie
Ciasto wykładamy na blaszkę wyłożona papieren do pieczenia wyciskając poprzez rękaw cukierniczy i  formując eklera. Uwaga bo rosną dlatgo warto zostawić odstępy. Pieczemy  w  200-230st. aż się lekko przyrumienią. Wyjmujemy i przekrajamy na pół. Gdy nie wyjdą idealne to nie przekrajamy.

Masa

- 3 opakowania budyniu waniliowego
- 1 litra mleka
- 8 łyżek cukru
- 250 g margaryny
Do naczynia włożyć budyń, mleko, cukier i  wymieszać 15s/obr 3a  następnie gotować 5min/100st./ obr. 1 (musi zgęstnieć delikatnie) W osobnej misce utrzeć margarynę na puch  i następnie dodać letnią masę i połączyć.
Za pomocą rękawa cukierniczego nakładamy masę do przekrojonych eklerów. Gdy wyszły średnie :-) to masę można wstrzyknąć do środka.

Teraz to jestem blada i dumna, że eklery zrobiłam sama.
Gorzej z tym chuda :-) bo przecież nie mogły się zmarnować:-)


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota