piątek, 4 listopada 2016

Kocyk xxl

Witam Was jesienie.
Powoli piękna złota jesień przechodzi w wersje ciemno mokrą :-)
Ratować się jakoś trzeba.
Zmajstrowałam kolejny kocyk.
Tym razem w wersji xxl.
I nie mówię o rozmiarze a o grubości wełny tzw czesanej.
Robi się błyskawicznie:-)
Ja miałam do dyspozycji 9 metrów bieżących wełny czesanej kupionej na allegro.
Obejrzałam kilka filmów w sieci i wzięłam się do roboty.
Na rękach zrobiłam tylko pierwszy rządek. 11 oczek.
Wszystkie kolejne oczka przeplatałam na podłodze.
Cała robota to jakieś pół godziny.
Kocyk nie wyszedł wielki. Schodzi trochę tej wełny :-)
Znalazł się już amator mojego kocyka:-)
Rozmiarem pasują do siebie.
I kilka uwag praktycznych. 
Kocyk ciepły - sama wełna.
Nie polecam przy ciemnych ubraniach. Obłażą bardzo.
Z 9 metrów wyszedł stosunkowo niewielki - 70 x 110 cm
Kosztowo żadna rewelacja bo wełna droga.
Ale prezentuje się świetnie :-)
Moje poprzednie dzieło kocyk
znalazł nowego właściciela i wylądował u córki.
Pokażę niedługo:-) 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota




42 komentarze:

  1. Wow! Jesteś niesamowita pod każdym względem!<3 I Jak Cię nie uwielbiać?! Koc wyszedł przepięknie! Jest niesamowicie efektowny, pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow dziękuję Pokażę mężowi ;-) gdyby zapomniało mu się ;-))))

      Usuń
  2. Piękne są te koce, podziwiam zawsze ale drogo strasznie wychodzą :( Zdolniacha z ciebie :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo mi się podobają, tak wizualnie. Szkoda niestety,że tak drogo wychodzi :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam i ja w planach... jak się nauczę dziergać ;-)
    Pięknie jesienne u Ciebie :')

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki kocyk jest też na mojej liście ;)))
    Piękny Ci wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  6. Dorotko, rewelacja. Takie dzierganie to fajna zabawa:-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ojej, podjęłaś się?? Jestem pod wrażeniem! Też się przymierzałam ale jakoś do tej pory nie wyszło. Wygląda świetnie!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudny Ci wyszedł i ten kolor! Ja też się przymierzam, ale zastanawiam się, jak potem z czyszczeniem tego cuda? Można to jakoś prać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tego właśnie nie wiem. Ręcznie delikatnie jak to wełna ;-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  9. Piękny on! Podziwiam za tak zręczną robotę, bo pooglądać filmiki to nie takie trudne, ale ogarnąć to i wydziergać ręcznie... :))) Mam wrażenie, że to bardzo skomplikowany proces..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jest takie trudne Właściwie początek a potem to już jak świstak....
      Pozdrawiam

      Usuń
  10. Wygląda świetnie! Ale to obłażenie trochę zniechęca do podjęcia próby zrobienia takiego otulacza:) Pozdrawiam i życzę udanego weekendu! Ala

    OdpowiedzUsuń
  11. ekstra! na pierwszy rzut oka widać, że jest mega cieplutki :) ciekawy dodatek do wnętrz :)
    pozdrawiam i życzę udanego weekendu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wygląda bardzo scandi.Cudowny splot.

    OdpowiedzUsuń
  13. Marzy mi się taki! Wyszedł śliczny :) Masz zdolne łapki Dorotko :)
    Ściskam, Marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pozdrawiam Martę o bardzo zdolnych łapkach ;-)

      Usuń
  14. Mistrzyni:) świetny kocyk, choć patrzę i patrzę na te zdjęcia, na Twoje dłonie i próbuję ogarnąć:)
    milusi się wydaje i grubaśny:) w sam raz na tą ciemną i mokrą za oknem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahaha filmiki dołóż aby ogarnąć :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  15. Zobaczywszy pierwsze zdjęcie aż się uśmiechnęłam pod nosem. Widzę Dorotko że masz takiego samego amatora kocyków w domu, co ja ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kocyk jest rewelacyjny:) Taki kocyk, na taką, jesień jak mamy, to ja rozumiem:)Osobiście, to ja sama zaplątałabym się w te wszystkie sznureczki i oczka, a nie zrobiła takie cudo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tylko czy się człowiek na wiosnę wyplącze? Oto jest pytanie
      pozdrawiam

      Usuń
  17. Piękny, bardzo inspirująco jest u Ciebie :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Jeju, ja tu marzę o takim grubasku, nieco większym, a Ty sobie sama zmajstrowałaś takie cudo??? WOW! No no no, jestem pod ogromnym wrażeniem! :) Ściskam! Kaś

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to nie jest trudne a dla Ciebie to już pestka Ciężko wyliczyć ile trzeba wełny na jaki rozmiar No i kasę trzeba zbierać

      Usuń
  19. Nic tylko się takim opatulić, zwłaszcza dzisiaj. Kurcze muszę się wziąć za siebie i opanować tą czarną magię jaką są dla mnie oczka, rządki itp. Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja bym się nie porwała na taką pracę - ale kocyk wyszedł Ci super! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki;-)
      Ty byś się nie porwała? szafy, komody meblościanki Ci nie straszne!!!

      Usuń
  21. Ten kocyk bombowy, przypadł pieskowi do gustu.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam