Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzwi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą drzwi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 15 kwietnia 2019

Wielkanoc od progu

Święta już za progiem:-)
U nasz dosłownie.
Na drzwiach pojawił się wieniec wielkanocny.
Oczywiście zmajstrowałam go w nocy
ale rano już w pełnej krasie, w promieniach słońca
wisiał na drzwiach wejściowych.
Nie mogę się doczekać działań na tarasie
ale w tym roku zacznę późno.
Dopiero po weekendzie majowym.
Wyjeżdżamy i nie będzie komu się zająć kwiatami
wiec kwiaty pojawią się dopiero po :-) 
Ale oczywiście małe akcenty od progu już są. 
Postawiłam na bratki bo znoszą dobrze nocne przymrozki.
A u nas na przedmieściach w nocy zimno i od rzeki wieje chłodem.
Kwiatki białe takie jak na wieńcu na drzwiach.
Dyscyplina musi być :-) 
Przed domem pojawiły się też jaja:-)
Kiedyś wpadło mi w oko takie jajo ze wstążką.
Przyznaję gdzieś na jakimś blogu ale nie mogę odszukać więc niestety bez źródła.
A jak wpadły w moje ręce styropianowe jaja za kilka złotych to wiedziałam że to będzie ich rok.
Tak więc pozostała kolorystyka biało zielona.
Przed świętami jeszcze coś dla Was szykuję 
wiec pozostańcie czujni :-)

Życzę udanego tygodnia.
Nie szalejcie z zakupami czy gotowaniem bo kto to zje?
A ile potem trzeba biegać żeby to zgubić :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota





piątek, 20 lipca 2018

Witamy od drzwi

Cześć 
dzisiaj wpadam na chwilę aby pokazać wieniec na drzwi,
 który zrobiłam na początku lata.
Miało być kwieciście, letnio i sympatycznie:-)
Od razu widać, że z uśmiechem witamy wszystkich gości. 
Wieniec zrobiony na podstawie z wikliny, do tego kwiatki, pistolet klejowy
i chwila zabawy.
Mini koneweczka to już wisienka na torcie :-) 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zimowy wieniec

Witam serdecznie
zawsze po świętach panuje niż dekoracyjny.
Bo już nie świątecznie a jeszcze nie walentynkowo
a właściwie to już wiosennie człowiek by chciał.
Ściągnęłam z drzwi wejściowych 
świąteczny wieniec i pusto się zrobiło.
Mrozy i śnieg mnie natchnęły
i zrobiłam szybki wieniec zimowy.
Jakby nie było widać to taki śnieżny puchaty miał wyjść :-)
Potrzebna oponka styropianowa, płatki kosmetyczne i szpilki.
I tak wbijamy szpileczkę w środek płatka kosmetycznego 
a następnie w styropian.
Jeden koło drugiego aż do końca :-)
Posprzątałam już po świętach 
ale przed drzwiami mała aranżacja się pojawiła,
Anioły będą czekać na kolędę :-)
Dekorujecie coś w styczniu czy czekacie na wiosnę?
A może przedłużacie święta? 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


poniedziałek, 21 marca 2016

Wiosna, wiosna ....

Jest , jest , już jest !!
WIOSNA
Kalendarzowa ale już nie ma odwrotu :-)
I witamy ją od progu wiosenno-światecznym wiankiem.
Troszkę inny bo bynajmniej nie okrągły.
I czy to wianek dalej jest ? 
Wybrałam styropianową ramkę.
Pomalowałam troszkę farbą (czego kompletnie nie widać)
ale jest lekko szarawa. 
Klej, wstążka, zielenina w postaci bukszpanu i mchu.
Do tego kilka trawek i kwiatków.
Końcowy akcent - gniazdko.
Ptaszek na razie odfrunął, zostało tylko piórko:-)

Miłego tygodnia :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


sobota, 31 października 2015

Boo :-)

Dzisiaj się bawimy.
Dzieciaki na pewno przyjdą bo już od kilku lat
odwiedzają domy w poszukiwaniu cukierków.
Postanowiliśmy być przygotowani :-)
Zaczyna się już od samego progu.
Może nie zawsze strasznie,
momentami trochę śmiesznie.
Jakoś mnie w tym roku wzięło na oczy.
To chyba jest temat przewodni ;-)
Nad wszystkim czuwa oczywiście wiedźma. 
I nie jestem to ja!!


Drzwi też otrzymały nowy wianek.
Gałki oczne straszą. 
Pytanie czy dzieciaki będa miały odwagę zapukać :-)
 W środku już tylko straszniej.
Pająki opanowały wiatrołap.
I oczywiście wszędzie spoglądają na Ciebie oczy.
Pajęczyną wszystko pokryte.
Ile to człowiek musiał nie sprzątać aby osiągnąć taki efekt !! ;-)

Gd dzieciaki przebrną przez wiatrołap 
będą musiały sięgnąć do koszyka z łakociami.
Kto powiedział że tylko one mogą robić psikusy?

Wszystkim bawiącym sie udanej zabawy życzę. 
Pozostałym spokoju. 
Ten weekend dwubarwny jest
pełen śmiechu, radości i psikusów
a także zadumy, wspomnień i refleksji.
To że się bawimy nie oznacza że 1 listopada nie pamiętamy.
 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota




poniedziałek, 21 września 2015

Idzie jesień :-)

Idzie jesień i nie ma na to rady!
Puka już do drzwi
Wciska się w ogrodzie barwiąc kolorami,
w kieszeni już pierwszy kasztan.
I mimo że to ostatni weekend lata był,
nie wytrzymałam i w kominku rozpaliłam.
I tak myśląc sobie dotarło do mnie,
że na drzwiach wisi typowo letni/morski wieniec.
 I właśnie ten wieniec rozbroiłam
 i wykorzystałam bazę do nowej wersji,
typowo jesiennej. 
 Wszelkie dobra się na nim znalazły
od jabłek, dyni, muchomorków,
rdzawych liści, kukurydzy,
szyszek, kasztanów... 
 I jak zapuka do naszych drzwi Pani Jesień
to  zobaczy, że czekamy już na nią.
Teraz w ruch pójdą koce, pledy, poduchy, świece i herbatki;-)
 
 
 
Miłego tygodnia wszystkim
Pozdrawiam serdecznie
 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

 
 
 


poniedziałek, 3 sierpnia 2015

Jeszcze morsko i klimatycznie

Mimo że urlop już za nami
to morskie klimaty wciąż obecne.
Tym razem w postaci wieńca na drzwi.
 
Proste w wykonaniu a OK.
Potrzebne: styropianowy wieniec, sznurek jutowy,
morskie drobiazgi, pistolet klejowy
 
Ja postawiłam na minimalizm
dlatego zaledwie kilka elementów pojawiło sie na wieńcu.
 
 I mimo że do morza daleko to u nas w morskie klimaty od samych drzwi.
 
 Na ten tydzień upały zapowiadają
wiec wieniec będzie się dobrze prezentował.
W strugach deszczu wyglądałby niespójnie :-)
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

wtorek, 23 grudnia 2014

A jednak

Święta to jednak magia.
Nawet jak już nie masz grama siły i ledwo patrzysz na oczy
 to jeszcze się chce.
 
Ja tak miałam w ostatnią noc.
Wszyscy śpią, w domu pogaszone i ... przypływ energii.
A co tam machnę jeszcze wieniec.
 
Nawet po nocy ale wyszło fajnie
 
 Musiałam poczekać chwilkę
aby słońce wstało co by zdjęcia zrobić :-)
Ach to słońce..
No ale koniec leniuchowania dni teraz coraz dłuższe się robią a nie krótsze:-)
 
 
 
Teraz to już skupiam się na kulinariach.
Żadnych ozdób aranżacji więcej.
Tylko świętowanie :-)
 
 
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota