piątek, 10 kwietnia 2015

Pierwsza pierwsza Komunia św


Witajcie
dzisiaj trochę wspominkowo
 ale może będzie inspirująco dla tych co przed tym wielkim dniem.

Pierwsza Komunia święta to ważne wydarzenie
 I tak było w naszej rodzinie.
Dzisiaj troche kadrów z komunii Mateusza.

Pierwsze podstawowe pytanie organizacyjne,
 na jakie trzeba sobie odpowiedzieć, to gdzie obiad.
Ja wiedziałam od początku że to musi być w domu.
Restauracje sa bezoosobowe.
Ponadto jest to okazja do spędzenia czasu razem a nie obiad tort i rozjeżdżamy się.


 
Zaczęłam od kompletowania stołów i krzeseł.
Obleciałam sąsiadów.
 Przyniosłam,  ustawiłam i sie załamałam.
Wszystko z innej bajki :-(
 
Pomyślałam i zostawiłam tylko te o podobnej wysokości oparcia.
Baza juz była.
Potem w rych poszedł internet.
Wybrałam opcje wypożyczenia pokrowców - ok kosztowo i wygodnie


 
W okolicznej hurtowni kupiłam troche materiału i tak powstały szarfy.
Wybór padł na zielony.
Bo to maj, bo to chłopak, bo tak :-)
 

Budżet był ograniczony więc postawiłam na delikatne dodatki.
Przeurocze kwiatki kupione w Obi, do tego białe doniczki,
świece, zielone szklane kamyki i zielone serwetki.
Zaszalałam z winietkami , które były takie same jak zaproszenia.
Wiecej nie bedę ich wypisywać sama.
Mam okropny charakter - pisma oczywiście :-)
 
 
Było słonecznie i zimno.
Było spokojnie, rodzinnie, głośno.
 


 
Był czas na spacery, zdjecia, wygłupy
i wspaniały czas razem


 
Po obiedzie, torcie, kawie, spacerze,
 zdjeciach itp przygotowałam też kolację.
Uporządkowałam stół i ustawiłam niespodzianki dla gości.
 
 
 
W małych pudełeczkach,
 utrzymanych oczywiście  obowiązującej kolorystyce :-),
czekały na gości podziękowania za odwiedziny i wspaniały współny czas.
 

 
W środku skryły się aniołki.
Każdy z gości dostał aniołka ze swoim imieniem. Na zdjeciach nasze aniołki :-)
 
 
Wiem, że w pewnych domach wiszą :-)
i to bardzo cieszy
 
To była moja pierwsza Pierwsza Komunia Święta.
Może coś można by poprawić
ale najważniejsze że dzień ten upłynął w skupieniu gdy trzeba, radości i humorze gdy można,
ziemniaków nie przypaliłam i goście odjechali po 22.00
 
 
Jeśli ktoś zainteresowany to chętnie podzielę sie spostrzeżeniami i patentami .
Czyli jak zorganizować komunię w domu i nie stac  w garach z rozwianym włosem.
 
Agaty komunia była inna :-) a to już niedługo na blogu.
 
Miłego weekend życzę
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

 

 

32 komentarze:

  1. Ale pięknie! I jakie wspaniale aniołki :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ależ wcale nie musi być idealnie i nic nie trzeba by poprawiać. Było rodzinnie, nastrojowo i z miłością, to najważniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko stół komunijny prezentował się prześlicznie, kwiatuszki urocze :)
    Widać , że synek był szczęśliwy :)
    Zaciekawiłaś mnie bardzo również komunią córci :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) córci komunia juz niedługo
      Pozdrawiam Agnes

      Usuń
  4. Ty się Dziewczyno marnujesz w tej korporacyjnej machinie! ;) Pięknie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ty się Dziewczyno marnujesz w tej korporacyjnej machinie! ;) Pięknie wyszło!

    OdpowiedzUsuń
  6. Obejrzałam zdjęcia, tekst przeczytałam jednym tchem! Jestem zachwycona Twoją pomysłowością. Aniołki są prześliczne:)
    Pozdrawiam serdecznie!
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
  7. Za miesiąc mnie to czeka wiec z zainteresowaniem czytam sobie twoje wspomnienia. Pierwszy syn mial w lokalu. Rodzina mała ale razem z przyjaciółmi do ktorych dzieci mówią ciocia i wujek i u których też bylismy wyszło dużo gości. Teraz mialo być mniej i trochę się to udało. Tylko trochę bo selekcja naturalna zadziałała. Chciałabym w domu ale dom stary za brzydki a dom nowy za chwilę będzie . Stanęło na miejscowym lokalu. Drżenie serca mam w tym temacie. Ale upominki dla gości już są gotowe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki Może pokażesz upominki ?
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Bardzo mi się podobają krzesła w szarfach :) pięknie i bardzo elegancko :)) i aniołki przecudne :))

    OdpowiedzUsuń
  9. o nie wiedziałam że można wypożyczyć takie pokrowce.... ujednolicenie krzeseł naprawdę duuuuuuużo daje:) fajnie i delikatnie:) jestem za urządzaniem takich imprez w domu no oczywiście o ile ma się miejsce......ja już wiem, że o ile nie zdarzy się cud i nie wybudujemy wymarzonego domu jakoś wcześniej to czeka mnie komunia w lokalu:( 1,5roku temu była zmuszona zaprosić gości do restauracji po chrzcinach mojej małej i krótko mówiąc niesmak po tej imprezie trwa do dziś......

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokrowce ujednoliciły krzesła co fajnie zadziałało Myśle ze lokal fajny tez można znaleźć :-)

      Usuń
  10. W takich postach widać jak bardzo jesteś zorganizowana i że nic nie sprawia Ci najmniejszego problemu jeśli chodzi o przyjmowanie gości :)
    Świetnie to wszystko wyszło. Bardzo podoba mi się pomysł wypożyczenia pokrowców co kojarzy się głównie z przyjęciami weselnymi, ale tutaj wyszło fantastycznie bo ujednoliciły całość :)
    Czekam na takim razie na drugą komunię :)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Bylo przepięknie!! Jestes mistrzem organizacji ja z moim roztrzepaniem i w obawie przed paniką w jaką z pewnością bym wpadła na pewno nie porwałabym się na organizacje przyjęcia w domu. :) Podziwiam maaaxxx !! Stół wyglądał ślicznie a te aniołki to super pomysł w sam raz na upominki komunijne, u mnie też by z pewnością taki wisiał:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata a kto ostatnio piękne urodziny zorganizował ?
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Dzięki to brzmi jak komplement :) Ale przyznam się w sekrecie ,że nie dałam im obiadu więc nadal wypadam blado :)

      Usuń
  12. Trafiłam do Ciebie przypadkiem i już wiem, że chętnie zostanę :)
    Nie dość, że podobne mamy nazwy bloga, to jeszcze po przeczytanych postach widzę, że nasze córki są w tym samym wieku.
    Bardzo u Ciebie sympatycznie, więc będę często zaglądać ;)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi niezmiernie Zja do domu na przedmieściach tez systematycznie będę zaglądać
      Pozdrawiam

      Usuń
  13. Mój mąż kochany od niedawna zagląda mi przez ramię i do Twojego bloga, i tym razem też: "o, dobry pomysł, fajnie to wyszło!":) Sami nawzajem staramy się siebie przekonać, że komunia w domu może się udać. Nasza pierwsza za 3 lata, więc jak już zaczniemy przygotowania - zdążymy ze wszystkim na czas:) pozdrawiam(y) ciepło:)
    Acha, pięknie Wam to wyszło:) post ku pamięci:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) Aniu pozdroaienia dla męża. Dobry plan to podstawa :-) W piatek komunia Agaty I posty ku pamieci bedą za mną
      Pozdrawiam

      Usuń
  14. Ale pięknie to zorganizowałaś i zaaranżowałaś. Brawo ! Aniołki wspaniałe. Ja też wolę takie małe kameralne imprezy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  15. aniołki boskie, gdzie można takie dostać?

    OdpowiedzUsuń
  16. A mój syn wymyślił sobie, żeby zamówić atrakcje dmuchańce i tym podobne. Jednak ja wole coś bardziej skromnego.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam