środa, 10 lutego 2016

Grzaniec w miłym towarzystwie

Witam serdecznie
ja i mój nowy przyjaciel ;-)
Wypatrzyłam Go na bazarku.
Jest nadgryziony czasem 
ale i niepowtarzalny.
Do tego ma duże poczucie humoru:-)
Ma też towarzysza, 
też leciwego.
Razem tworzą zespół 
bardzo przydatny gdy masz ochotę na winko.
Otworzysz i zamkniesz butelkę.
Z uwagi na aurę i porę roku u nas dzisiaj grzaniec. 

Wino grzane
Składniki
- 100 g cukru
- 200 g wody
- 20 g soku z cytryny
- 1/2 łyżeczki cynamonu
- 12-15 goździków
Przygotowanie
Włożyć do garnuszka lub naczynia Thermomix wszystkie składniki z wyjatkiem wina. Zagotować (5min/100/obr.1), dodać czewone wino i jeszcze podgrzać (7min/80/obr 1).
Przecedzić i rozlać do kieliszków.
Podawać baaardzo gorące ;-)
Proporcje na oko oczywiście też możliwe, 
dużo zależy od wina i naszych upodobań.
Lubię dodać jeszcze pomarańcze 
Pozdrawiam serdecznie i zmykam sączyć winko ;-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



poniedziałek, 8 lutego 2016

Gdy wieje a jeść się chce

Witam serdecznie :-)
Zima to czas kiedy pamiętamy o ptaszkach.
Dosypujemy systematycznie do karmnika.
Ptaszki przylatują ku naszej radości.
Rok temu pokazywałam jak robię ptasie ciastka
To sposób na wiatr.
Bo jak wieje to biednym ptaszkom wszystko wywiewa.
A u nas jak wieje to na maksa
Dzisiaj inny patent na karmienie i wiatr.
Wystarczy rolka po papierze toaletowym,
smalec i ziarna.
Smarujemy rolkę smalcem, 
obtaczamy w ziarenkach i gotowe.

Teraz wystarczy zawiesić na gałązce
i ptaszki mają używanie.
A jak u Was?
Dokarmiacie?
Sypiecie?
Przez okna podglądacie?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 5 lutego 2016

Spokojnie ale na horyzoncie...

Piątek !!!
I spokój ;-)
I jest czas na kawkę
ale po obżarstwie churros bez słodkości ;-)
Ja już wiosnę kwiatami zaklinam.
Niby spokój 
ale przed burzą.
Małe zmiany się szykują...
Ciekawe czy ktoś zgadnie w którym pokoju/pomieszczeniu ;-)
Ale nim robota zacznie się na dobre
ja już zaczynam robótkę.
Powoli przypominam sobie ściegi,
pruję na potęgę,
you tuba i internet przeszukuję
ale widzę już koniec motka:-)

Udanego weekendu wszystkim życzę!!!


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


środa, 3 lutego 2016

W karnawale

W karnawale jak to w karnawale
pełna rozpusta ;-)
Co roku na imieniny piekę faworki
albo jak kto woli chrusty 

W tym roku poszalałam i upiekłam churros
Przepis łatwiejszy chyba nawet 
a smakują równie wybornie

Churros
Składniki
- 15 g masła
- 125 ml wody
- 1 łyżka cukru
- szczypta soli
- 100 g mąki pszennej
- 1 jajko
- olej do smażenia
Wykonanie
Do naczynia Thermomixa dajemy wodę, masło, cukier, sól i podgrzewamy czas 4 min/100 stopni/obr. 2. Następnie dosypujemy mąki i mieszamy czas 20s/obr. 4. Zostawiamy do wystygnięcia.
Do zimnej juz masy dodajemy jajko i miksujemy czas 30s/obr. 5
Ciasto przekładamy do rękawa i wyciskamy bezpośrednio na nagrzany olej.
Potem już tylko pilnujemy aby przed końcem smażenia 
wszystko nie zniknęło w paszczach domowników;-)
Ja zawsze robię z podwójnej porcji 
a przepis znalazłam na http://www.thermoprzepisy.pl
Udanej końcówki karnawału dla wszystkich :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


poniedziałek, 1 lutego 2016

Temat uważam za zamknięty

Ogłaszam koniec świętowania!
Najpierw była impreza niespodzianka.
Moje niezawodne przyjaciółki wpadły
z ciachem, szampanem i kwiatami
Takich gości to ja rozumiem;-)
Potem już w weekend było najpierw kulturalnie
"Imię" reż Chrapkiewicz
i wyborowa obsada z samej stolicy ;-)
A potem zabawa do samego rana



Imprezę zamknęliśmy o 6.00 rano 
i nie pytajcie o niedziele.
No kto to widział w takim wieku???

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota












piątek, 29 stycznia 2016

To ja się cieszę że są ferie !!!

Witam serdecznie i radośnie bo już weekend
A właściwie jeszcze lepiej bo ferie zaczynamy!!
Marzę juz o takich widokach :-)

I mam wrażenie, ze ja się cieszę bardziej niż moje dzieciaki.
Jest szansa że przez kilka dni 
no może nawet dwa tygodnie 
nie przeprowadzę takiej rozmowy:
Mamooo ja musze zrobić makietę bitwy morskiej 
Na kiedy?
Na jutro!!!!
Spotkało mnie ostatnio znowu coś takiego;-)
I nie myślcie, że z obłędem w oczach rzuciłam się ratować sytuację?
Nie, nie :-)  wytrzymałam i z kamienną twarzą rzekłam "no trudno"
Każdy chyba rodzic gimnazjalisty słyszy w kółko teksty typu : "No i?", "eee tam trudno....",
o oczywistych zaraz, za chwilę, moment to już nawet nie wspomnę.
Młodzież musiała się zorganizować.
Wynegocjowali nawet pomoc u siostry!!
Pełna współpraca, podział zadań i wspólne obmyślanie koncepcji.
I mimo że mnie kusiło nie wtrąciłam się ani przez moment. 
Makieta pomalowana.
Widzicie ten półwysep Westerplatte nie? 
Potem już drzewa (i znowu Agata ich uratowała),
Tory, budynki i żołnierzyki z gwoździ.
Praca gotowa.
Radocha wielka . 
I rozmowa wieczorem:
 " Wiesz mamo to wcale nie było takie trudne. 
Super nam poszło i wcale nie byłaś nam potrzebna!!"
Brawo ja!!
Miłego weekendu życzę!!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

środa, 27 stycznia 2016

Efektowne i pyszne śniadanko

Witam serdecznie
Dzisiaj podzielę się prostym, smacznym 
i efektownym daniem na śniadanie.
Świetnie się sprawdza na śniadaniach z gośćmi.
Nie wymaga dużo pracy,
robi wrażenie :-)

Wieniec śniadaniowy
Składniki:
- ciasto francuskie
- 4 jajka
- 100 g boczku w plastrach
- 100 g żółtego sera
- jajko do posmarowania ciasta
Sposób:
Pokroić ciasto w prostokąty 10 x 16 a następnie w trójkąty. Ja robiłam na oko - zależy od wymiarów ciasta. Układamy trójkąty w koło. Posypujemy startym serem ( połowa porcji), rozkładamy boczek. Z 4 jajek smażymy jajecznicę. Rozkładamy jajecznicę na boczku. Posypujemy resztą żółtego sera.

Zawijamy każdy trójkąt tworząc wieniec. Smarujemy jajkiem rozbełtanym z łyżką wody. Wkładamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika i pieczemy około 20 minut.
Gotowe :-)
Następnie blade i dumne podajemy na stół :-)
Dodatkowo polecam pomidorki do tego albo małą sałatkę.
Kroimy w kawałki i wcinamy :-)
Danie jest lekkie i sycące.
Porcja dla 4 osób.
Udało się zrobić kilka smakowitych zdjęć ;-) 
To jak ktoś chętny?
Szybciutko bo weekend już niedługo!!
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota