poniedziałek, 9 maja 2016

Chłonę ten maj...

Co roku czekam na ten maj.
I wreszcie jest!!!
Chłonę , 
delektuję się,
celebruję,
uwielbiam :-)

 



 

I jeszcze ten szkrab :-)
W rodzinie pojawił się 
i skradł wszystkie serca:-)


Pragnę nadmienić że baaardzo ograniczałam się ze zdjęciami:-)
Jeśli ktoś tu dotarł,
znaczy się do końca :-)


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 6 maja 2016

Wisząca doniczka DIY

Już od dłuższego czasu kombinowałam
z kwiatami wokół mojego fotela.
Chciałam dużo zielonego:-)
Kącik jednak nie jest za duży i ma swoje ograniczenia. 
Dlatego szukałam wiszącej doniczki.
Niestety nic nie przypadło mi do gustu.
Pozostało jedyne rozwiązanie.
Zrobić samemu :-)
Zbierałam się trochę do tego projektu
 ale finalnie nie okazało się to czymś specjalnie trudnym :-)
Zakupiłam w Ikea dwie miski Blanda Blank o różnych rozmiarach.
Właściwie najtrudniejszą rzeczą było wywiercenie otworów 
w miskach ze stali nierdzewnej.
Dremelek dał radę ;-)
Potem zostało już tylko przeszycie skórzanych pasków.
Dla bezpieczeństwa przeszyłam wszystko nitką tytanową.
Planuję przesiedzieć na fotelu pod doniczką kilka wieczorów:-)
więc warto było zrobić to porządnie.
 
I tak zrobiło się bardziej zielono 
w moim czytelniczo-robótkowym kąciku.
Ciekawa jestem jak Wam sie podoba moja wersja wiszącej doniczki :-) 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota







środa, 4 maja 2016

Tarta na słono

Ostatnio non stop mam ochotę na słodkie.
Cukru brak w organizmie! 
Ot co ;-) 
Nie można się jednak poddawać.
Zawsze można sobie upiec tartę ale na słono :-)
U nas królują ostatnio tarty na cieście francuskim.
Sprawdzają się świetnie 
i robiłam już ze wszystkim co miałam w lodówce :-)
Przepis bardziej uporządkowany wypatrzyłam na kwestiasmaku.com

Tarta francuska ze szpinakiem, fetą i pomidorami
Składniki
- opakowanie ciasta franuskiego
- 250 g szpinaku
- 7 kawałków suszonych pomidorów
- 1 duży pomidor
- 250 g ricotty
- 100 g fety
- 100 g sera koziego
- 1 jajko
- szczypiorek, cytryna, papryczka chili, 1 łyżeczka oregano, 1/2 łyżeczki czerwonej papryki, 2 łyżki bazyli

Przygotowanie
Rozgrzać piekarnik do 200 stopni C. Szpinak opłukać, osuszyć i włożyć do dużego garnka. Podgrzewać mieszając aż zwiędnie, Wyłożyć na sitko i po ostudzeniu odcisnąć z wody.
Do miski włożyć ricottę, pokruszoną fete, pokrojony ser kozi, posiekany szczypiorek, skórkę z cytryny, chili, szpinak oraz pokrojone suszone pomidory. Doprawić pieprzem i ostrożnie solą. Wymieszać.  Na blaszce, na papierze do pieczenia wyłożyć ciasto. Zawinąć brzegi. WYłożyć farsz równomiernie, N awierch ułożyć pokrojonego pomidora. posypać suszonym oregano i wstawić do piekarnika na 25 minut. Po upieczeniu posypać natką z pietruszki.
Smacznego !!!
Świetna alternatywa na weekend zamiast grilla.
Bo przecież grillowaliście w majówkę nie?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


piątek, 29 kwietnia 2016

A ja plotę cały czas

Wciągnęło mnie na maksa :-)
Siedzę, dziergam i relaksuję się.
Będąc dzieckiem i nastolatką dużo robiłam na drutach. 
Łącznie ze swetrami i sukienkami.
Mistrzem niedoścignionym jest moja mama,
która wszystkiego mnie nauczyła.
Teraz wymarzyłam sobie pled do salonu. 
No wiem, że lato idzie ale ja zmarzluch jestem.
Zaczęłam powoli...
i poniosło mnie bo szerokość jest 140 cm.
Jeden rządek chwilkę zajmuje :-).
Najlepiej wiedzą to domownicy.
Odpowiedź jest "zaraz jak skończę rządek" i chwilę to trwa ;-))) 
I tak sobie siedzę i plotę.
Motki wciąż dokupuję bo wzór sznurkochłonny jest.
Ale piękny - nawet Pan Mąż pochwalił jeszcze przed końcem
I tak siedzę w ukochanym fotelu i dziergam.
Inne rzeczy odchodzą na dalszy plan
a ja dziergam....
To wciąga!!!
Kibica mam!
Nasza Roxi układa się na kocu non stop.
Już mamy umowę że następny projekt to będzie jej legowisko.
Bardzo jej te sznurkowe klimaty podpasowały. 
Wczoraj pomierzyłam i mam już  140 cm na  100 cm.
Można powiedzieć połowa.
Pomysłów w głowie coraz wiecej.
Jest zaczęty dywan,
obiecane legowisko,
pomysł na poduszki,
koszyki,
podkładki......

Udanego weekendu!!!!


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


środa, 27 kwietnia 2016

Po prostu ciacho

Witam środowo:-)
Dzisiaj czas na coś słodkiego.
Ulubione ciacho mojego syna tzw Wiewiórka:-)
Proste, szybkie i bez wymyślnych składników.

Wiewiórka
Składniki
2 szklanki mąki
1 szklanka cukru
4 jaja
1 łyżeczka sody
1 łyżeczka proszku do pieczenia
1/2 szklanki oleju
1 szklanka posiekanych orzechów
3 duże winne jabłka

Przygotowanie
Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Blachę okrągłą o średnicy 27 cm natłuścić i wysypać bułką tartą.
Jabłka obrać i pokroić w kostkę. Posiekać orzechy.
Jajka ubić z cukrem i starannie wymieszać z mąką, sodą i proszkiem do pieczenia. Następnie cienkim strumieniem wlać olej miksując na najmniejszych obrotach. Dodać orzechy i jabłka i wszystko dokładnie wymieszać łyżką. Ciasto wlać do formy, wyrównać i włożyć do piekarnika. Piec około 40 min - sprawdzać patyczkiem.
Po wystudzeniu posypać cukrem pudrem. Smacznego!!!

Już za chwilkę długi weekend.
Planów sporo u nas :-)
Będzie mini remoncik, będzie ogród, będzie koncertowa majówka - aż dwa dni i będzie ...

Już się nie mogę doczekać :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



poniedziałek, 25 kwietnia 2016

W szkolnej ławce

Witajcie!
Dzisiaj słów kilka o kolejnym projekcie w moim życiu :-)
Zgodnie z zasadą, 
że jak myślisz, że masz mało czasu 
to dołóż obowiązków :-)
zamknęłam oczy i zapisałam się na studia !!!
Wracam do szkolnej ławki.
Będzie mądrze, intensywnie, ciekawie.
Weekendy zaplanowane na rok :-)
Kalendarz jeszcze to przyjął.
Wcisnęłam pomiędzy wychowywanie 2 dzieci,
 pracę na pełny etat, 
liczne delegacje, 
prowadzenie domu, 
zaplanowane półmaratony i maratony,
festiwale i koncerty,
czas z mężem tym samym od 20 lat, 
 no i wielką  przygodę jakim jest blog:-)

Teraz moja głowa musi jedynie pochłonąć tę wiedzę bo za rok egzamin!!!
No i mam usprawiedliwienie na zakup pięknych, 
niezbędnych, koniecznych rzeczy w papierniczym :-)
Mam ogromną słabość do tego od dziecka.

Trzymajcie kciuki !!!

P.S. Nie martwcie się ! 
Będę tu stale, regularnie i mam nadzieję dalej ciekawie i inspirująco :-)


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


piątek, 22 kwietnia 2016

Urodziny 12 latki pod hasłem Gudetama

Witam serdecznie w piątek:-)
Dzisiaj podzielę się z Wami obrazami 
z ostatnich urodzin Agaty.
Moja mała córeńka ma już 12 lat!!!
Było to jedne z trudniejszych wyzwań urodzinowych.
Bo rozumiem  urodziny pod hasłem kręgli, minecrafta, laserów, Michela Jaksona itp 
Takie imprezy już organizowałam i pokazywałam na blogu.
ale Gudetama???
Co to jest zapytałam córkę.
Jest to jajo na punkcie którego oszalała Japonia. 
Nie pytajcie dlaczego, co i jak.
Zlecenie to zlecenie trzeba było wykonać :-)
Zabrałam się do tego i zapraszam na kilka fotek co mi wyszło :-)
Zaczęłam od ciasteczek kruchych z lukrem.
Ten patent zawsze się sprawdza :-)
Upiekłam też muffinki odpowiednio udekorowane.
Oczywiście wszędzie inspiracją było jajo!!!!
 W ruch poszły pianki i biała czekolada. 
Pojawiła się też panna cotta oczywiście jako jajko :-)
Do tego owoce
i prawie gotowe :-) 
 Pozostała jeszcze kwestia tortu.
Dumałam i dumałam i wyszło tak.
Z lukru ulepiłam figurkę
i poddałam się.
Lepiej nie umiem ;-) 
Agata przygotowała jeszcze wycinanki w kształcie jajka,
które dopełniły wystroju stołu.
 Dla tych co wytrwali jeszcze kilka ujęć :-)





Z uwagi na Agaty nogę w ortezie impreza odbyła się na dole w salonie ;-)
  Doszły jeszcze parówki w cieście 
bo dzieciaki głodne po lekcjach :-)
i na tym zakończyłam szaleństwo kulinarne.... prawie....
Towarzystwo wyglądało na zadowolonych 
i ulotniło się z domu po dwóch dniach:-) 
Jubilatka też szczęśliwa 
choć niezdecydowana co do życzenia urodzinowego :-) 
Zrobiłam jeszcze dwie blachy pizzy i 
cała stertę gofrów na śniadanie i miałam wolne ;-)
Następne urodziny w sierpniu :-) 

Pozdrawiam serdecznie i udanego weekendu życzę :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota