Witam serdecznie w piątek:-)
Dzisiaj podzielę się z Wami obrazami
z ostatnich urodzin Agaty.
Moja mała córeńka ma już 12 lat!!!
Było to jedne z trudniejszych wyzwań urodzinowych.
Bo rozumiem urodziny pod hasłem kręgli, minecrafta, laserów, Michela Jaksona itp

Takie imprezy już organizowałam i pokazywałam na blogu.
ale Gudetama???
Co to jest zapytałam córkę.
Jest to jajo na punkcie którego oszalała Japonia.
Nie pytajcie dlaczego, co i jak.
Zlecenie to zlecenie trzeba było wykonać :-)
Zabrałam się do tego i zapraszam na kilka fotek co mi wyszło :-)
Zaczęłam od ciasteczek kruchych z lukrem.
Ten patent zawsze się sprawdza :-)
Upiekłam też muffinki odpowiednio udekorowane.
Oczywiście wszędzie inspiracją było jajo!!!!
W ruch poszły pianki i biała czekolada.
Pojawiła się też panna cotta oczywiście jako jajko :-)
Do tego owoce
i prawie gotowe :-)
Pozostała jeszcze kwestia tortu.
Dumałam i dumałam i wyszło tak.
Z lukru ulepiłam figurkę
i poddałam się.
Lepiej nie umiem ;-)
Agata przygotowała jeszcze wycinanki w kształcie jajka,
które dopełniły wystroju stołu.
Dla tych co wytrwali jeszcze kilka ujęć :-)
Z uwagi na Agaty nogę w ortezie impreza odbyła się na dole w salonie ;-)
Doszły jeszcze parówki w cieście
bo dzieciaki głodne po lekcjach :-)
i na tym zakończyłam szaleństwo kulinarne.... prawie....
Towarzystwo wyglądało na zadowolonych
i ulotniło się z domu po dwóch dniach:-)
Jubilatka też szczęśliwa
choć niezdecydowana co do życzenia urodzinowego :-)
Zrobiłam jeszcze dwie blachy pizzy i
cała stertę gofrów na śniadanie i miałam wolne ;-)
Następne urodziny w sierpniu :-)
Pozdrawiam serdecznie i udanego weekendu życzę :-)
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota