piątek, 13 marca 2015

Brak dzieci w domu, same nastolatki

 
Już niedługo moja młodsza pociecha skończy 11 lat.
Jak zostałam poinformowana, badź ostrzeżona :-)
teraz w domu bedą nie dzieci a nastolatki.
Hmmm czy to da sie przeżyć?
 
 
Powoli szykujemy już w głowie i w materii przyjęcie urodzinowe.
 
Dzisiaj kilka inspiracji z imprezy z 10 lecia córki.
 
Urodziny syna i męża pokazywałam tu i tu i tu
Może będzie dla kogos to inspiracją a dla jubilata radością.
 
 
Krótka relacja z Agaty 10 urodzin.
 
Lecimy :-)
 
 Przewodni temat urodzin - KRĘGLE !!
Czyli znowu lecimy w kulki

 
Tort mojego autorstwa i pomysłu.
To niby tor z kręglami miał być :-)

 
Menu było zdecydowanie słodkie.
Na pierwszy rzut ciasteczka maślane z lukrem
 w kształcie kręgli oczywiście!

 
Do tego ciasteczka Oreo polukrowane,
miały przypominać kule do kręgli.
 
 
Niezastąpione mufiny czekoladowe.
Wszystkie ozdoby zrobiłam sama od projektu po wykonanie.
Było troche wycinania i klejenia ale radocha pełna.
 No i Jubilatka pomagała
 
 
Hit imprezy - zniknęło pierwsze.
Po prostu galaretka truskawkowa z bitą śmietaną.
Czasem nie warto wydziwiać.
 
 
 
I na koniec serniczki na zimno podane w kieliszkach.
Z galaretką oczywiście.
 
Wybrałam takie menu i udało się utrzymać kolorystykę
urodzin równiez przy poczęstunku.
 

Tak się prezentował stół .
Kręgle zrobiłam z butelki po winie i paper marche.
Trochę malowania, czerona washi tape i gotowe.
Nie robiłam zdjeć, gdyż rok temu nawet przez myśl mi nie przeszło,
że będę prowadziła bloga.
Aaaa.... i picie oklejone etykietkami.
Każdy podpisywał swoje flamastrem.
 I nic się nie marnowało i nie gubiło. 

Baner też zrobiłyśmy same.
Czerwony karton i wydrukowane litery.
Wycinanie, naklejanie i gotowe.
Największą zagwozdką było ustalenie miejsca poczęstunku.
Nie chciałam aby impreza zdezorganizowała cały dom.
Dlatego też cała impreza toczyła się u Agaty w pokoju
a w przedpokoju na piętrze był poczęstunek.
 

Miejsce było ale nie było odpowiedniego stołu.
Hmm ale od czego mam głowę?
Wykorzystałam dwa kartony po bananach.
 Obciążyłam książkami dla stabilności
i owinęłam papierowym obrusem w czarnym kolorze.
Na to położyłam dodatkowy blat od stołu rozsuwanego.
Spasowało się idealnie.
Powstał barek pierwsza klasa.


 
Razem z Agatą przygotowałyśmy kotyliony/medale
dla uczestników urodzin.
Każdy został nagrodzony oczywiście :-)
 nawet król pustek, który nie trafiał w kręgle.

 
Do tego słodkie podziękowania za przybycie.
Słodkość owinieta w etykietę naszego autorstwa.
Do tego antystresowy kręgiel.
Taki mały, niedrogi bajer.
Jak wpadł mi w oko to wiedziałam, że bedzie pasować.
Wszystko popakowane w woreczki i etykietka z podziękowaniami.
Raczej gość nie spodziewa sie prezentu
a tu taka niespodzianka :-)

 
Impreza rozpoczęła sie na kręgielni.
Radocha cały czas.


Oczywiscie toasty i życzenia.
 
 
A to cała banda spędzona przeze mnie do zdjęcia :-)
 
Potem przyjechaliśmy do domu,
gdzie czekał na wszystkich poczęstunek.
No i oczywiście tort.
Jubilatka zadowolona, mimo rogów :-)


Oczywiscie tabuny ludzi biegały po domu,
wyjadły wszystko.
 
Na koniec wariactwa była jeszcze zwariowana sesja.
Nosy, okulary, wąsy, usta... co tam jeszcze.
Wydruk na grubszym papierze, patyczki do szaszłyków i klej.
 
Ubaw na maksa
 
 
 
 
A że impreza ze spaniem była, to
i śniadanie musiałam wydać.
Zażyczyli sobie gofry.
A co tam urodziny ma sie raz w roku.
 

 
 
Ufff troche długi post wyszedł
ale i impreza była udana.
Jedynie jak tak oglądam to wszystko
 to sie zastanawiam na co ja się znowu zgodziłam w tym roku.
Bedzie mocno.
Tanecznie ... I sprawdzimy Who is BAD?
 
Jakieś pomysły co będzie tematem przewodnim 11 urodzin córy?
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

 


20 komentarzy:

  1. Alle się napracowałaś! Pierwszorzędny pomysł i efekt- gratulacje dla Agaty za tak kreatywną mamę. A jesli " who's bad" to pewnie Michael Jackson. A jeśli Michael Jakson to nie może zabraknąć karaoke i wspólne stworzenie charakterystycznej choreografii ( może teledysk nagracie?) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Genialny pomysł Mogę wykorzystać ? Michael trafiony zatopiony :-)

      Usuń
  2. Mój agramatyzm przyprawia o zawrót głowy...Miało być " wspólnego stworzenia".

    OdpowiedzUsuń
  3. Dużo pracy i serca w to włożyłaś...
    Dzieci (tfu! nastolatki) mają super mamę! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wszystko dopięłaś na ostatni guziczek! Pięknie to wyglądało :-) A temat super! Ja jeszcze jestem na etapach księżniczek, monsterek i innych różowych gadżetów :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super przyjęcie i pomysły:) pięknie to wyszło i nie dziwię się, że młodzież zachwycona:) U nas imprezka urodzinkowa 6-latki była wczoraj, sporo szumu i pisków, ale obyło się bez melisy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pop dom pełen sześciolatków Musiała byc udana impreza :-) Sto lat dla Jubilatki

      Usuń
  6. O kurcze, genialnie to zorganizowałaś :)Dzisiaj już drugi blog który odwiedzam z taką tematyką posta, oba w zupełnie innej odsłonie i podobają mi się bardzo wasze nietuzinkowe pomysły :)
    Napracowałaś się niesamowicie! O i jeszcze rano jakie fajne śniadanko :)
    Gratulacje, bo widać że dzieciaki a raczej nastolatki zadowolone.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pięknie u Ciebie :) Zapraszam też do siebie http://sielskachata.blogspot.com/
    Dorota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A witam DOrota. Już pędzę I zaglądam
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Wspaniałe przyjęcie :) I wspaniale zorganizowane :)
    Jesteś kochaną i utalentowaną Mamusią :)
    Ależ córeczka musiała być szczęśliwa. Te chwile będzie pamiętać się przez całe życie!
    Warto się starać :)
    Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  9. Oprawa wizualna i kulinarna imprezy wyszła Ci przednia. Z pewnością Twoja córcia to zapamięta do końca życia, a i koleżanki będą miło wspominać.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam