środa, 28 października 2015

Będzie trochę strasznie...

Witam wszystkich bardzo serdecznie na przedmieściach :-)
Powoli szykujemy się do soboty.
Tak tak u nas dzieciaki latają w Haloween 
i zbierają cukierki.
A 1 listopada z odpowiednią powagą i wyciszeniem odwiedzają cmentarze.
Jedno z drugim się nie kłóci.
Sąsiedzi też już się przyzwyczaili 
i zawsze kilka łakoci dla dzieciaków mają.
Moje dzieci już się szykują, koleżanki zjeżdżają
i w sobotę będą biegać. 
W planach są nawet upiorne przebrania. 
Jeszcze sie nie zdecydowałyśmy czy będzie strasznie czy śmiesznie.
Kilka inspiracji pozbieranych i pewno w piątek poszalejemy dekoratorsko.
Na razie kominek zyskał pomarańczowe oblicze.
Gdy pojawią się jeszcze nietoperze
i ptaszyska będzie strasznie :-)
Korci mnie jednak bardzo aby było z humorem.
Na kominku obok dyń, szyszek i jeży pojawiły sie :-)
ozdobne ogórki kupione na Festiwalu Dyni.
Pokazywałam je już na Facebook
Pierwszy raz się z nimi spotkałam 
i nie mogłam się oprzeć pokusie.
Jeszcze chwilę poleżą i potraktuje je nożem.
Jestem strasznie ciekawa co jest w środku.
Znałyście takie cuda? 
A jak to u Was jest z tym Haloween.
bawicie się?
bojkotujecie?
Czy na luzie dzielicie cukierki 
a 1 listopada spędzacie zgodnie z polską tradycją ? 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


48 komentarzy:

  1. Moja córcia koniecznie chce zrobić imprezkę, więc ciastka duszki , paluchy czarownicy muszą być. Duszki z bananów i kilka innych przekąsek, posiedzą, pośmieją się, pobawią, więc mimo protestów wszelakich wokoło trochę będziemy obchodzić Haloween, a pierwszego oczywiście na cmentarz.
    Takich ogórków to jeszcze nie widziałam, fajne dynie, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u nas podobnie Jedno z drugim się nie kłóci
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. My też godzimy jedno z drugim i nie mam z tym problemów. Jeśli ktoś ma, to jego sprawa i jego wybór, po to mamy wolną wolę, aby samodzielnie podejmować decyzje.
    Stwierdziłam, że mogę uczyć dziecko tradycji, a jednocześnie być otwartym na różne inne propozycje i nie będę na siłę pozbawiać jej dodatkowej okazji do zabawy.
    My przebranie szykujemy już na jutro, bo dzieciaki mają w szkole dyskotekę halloweenową. A w piątek kto przyjdzie do szkoły w przebraniu, ten nie będzie pytany. Nasza szkoła też lubi zabawę ;))
    Takie ogórki widzę pierwszy raz, mam nadzieję, że pokażesz, jakie były w środku :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to zabawy czas Super że szkoła też podchodzi do tego na luzie.
      Jak tylko wezmę nóż do ręki to pokaże foty co tam ogórek miał w środku :_)

      Usuń
  3. Piękne dekoracje :) Nie obchodzimy, bo boimy się łych mocy! :)))
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie mam nic przeciwko zabawie, to nikomu nie szkodzi, najważniejsze, że nasza tradycja jest zachowana :)
    Kominek pięknie wygląda:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja juź szykuję łakocie bo wiem, że dzieciaki będą chdziły :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam nic przeciwko Haloween, ale w moje strony jeszcze chyba nie dotarł ten zwyczaj. 1 listopada oczywiście na cmentarz, co w tym roku dla mojej rodziny będzie wyjątkowo przykre...

    OdpowiedzUsuń
  7. Kominek już wygląda obłędnie. Ogórki???? WOW no cudne, ale co to za stworki muszę poczytać. hehe

    Ja już mam stare dzieci więc nie ma u mnie psikus lub cukierek - a szkoda. Ale na dzieci sąsiadów będę przygotowana.

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie w tym roku dzieicaki również chcą się przebierać i zorganizować prawdziwy amerykański Halloween:-) A niech mają fun:-) A wracając do dekoracji ogórki są mega oryginalne:-) pierwszy raz takie widzę:-) Kominek gotowy na Halloween:-) Ściskam

    OdpowiedzUsuń
  9. Oczywiście, że jedno z drugim się nie kłóci :o) Nie masz pojęcia ile radochy dzieci miały jak mąż wydrążał dynię i robił z niej straaaszną maszkarę :P Baa nawet Szymon nauczył się mówić dynia :) mam w planach piec ciasteczka, kupiłam kilka słodkich gadżetów i będzie miło. U nas niestety nie ma zwyczaju biegać po domach w przebraniach, choć Julia bardzo by chciała. Zbyt wiele osób uważa, że halloween to zło wcielone nie rozumiem tego bo inne "zapożyczone" Święta jakoś celebrują, eh..mentalność.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bawcie sie w swoim gronie U nas będzie bieganie po domach , następnego dnia po cmentarzach i nie zapomnimy o Andrzejkach Bo to nasza tradycja :-0

      Usuń
  10. Dorotko będzie strasznie i cudnie:-)
    też szykuje posta w tym temacie ale nie wiem czy Ci dorównam z pomysłami pewnie nie;P
    ściskam pozdrawiam i czekam na kolejnego posta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) to ja nie wiem czy się wyrobię :-) Do domu córka sprosiła chyba pół klasy i oczywiście ze spaniem bo my na przedmiesciach
      Ale będzie wesoło to na pewno
      Pozdrawiam

      Usuń
  11. Mnie się podoba to jak dzieciaczki chodzą przebrane, fajnie się bawią.
    Ja mieszkam na odludziu:), więc nikt u nas nie chodzi, bo w okolicy mało dzieci, ale zabawom halloweenowym nie mam nic przeciwko.
    Piękne dekoracje kochana u ciebie:)
    uściski ślę

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. każda zabawa w gronie rówieśników jest lepsza niż komputer :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Pięknie na kominku i obok, jestem zauroczona:) U mnie nie obchodzimy, udanej zabawy:) Aga

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podoba twój kominek :) i życzę miej zabawy w halloween :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki i jeśli się bawicie to nawzajem oczywiście

      Usuń
  14. bawimy się. a jakże. uwielbiam te roześmiane buzie przed drzwiami, gdy się cieszą na cukieraski. no i jest kolejny powód by dzieci zasiadły do kredek, nożyczek , wyklejanek. hihi
    miłej zabawy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie szykuję eis spędzają razem czas a nie tylko komputer i komputer :-)

      Usuń
  15. U nas pewnie chodzenie będzie za rok lub dwa, jak się więcej dzieci w sąsiedztwo sprowadzi, ale planuję na sobotę hallowenowe wypieki. W niedzielę oczywiście odwiedzimy groby, nie wyobrażam sobie inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mówisz strasznie....z każdym zdjęciem coraz bardziej się bałam i czekam na więcej :))))Super masz ten kominek ! Moja młoda ostatnio produkowała się cały dzień z dynią i resztę zostawiła dla taty bo : te dynie są głupie!! :)) Dzisiaj mam nadzieje wszystko wróci do normy i robota będzie skończona :) Ale przyznam, że nie lubię halloween a na cmentarz idę z dzieckiem wieczorem zobaczyć te wszystkie pięknie oświetlone groby..szkoda tylko, że niektórzy przychodzą tam tylko raz do roku niestety..
    Buziaki miłego weekendu życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) z dyniami trochę roboty jest ale mam pomocników.
      My też lubimy cmentarz wieczorem i jest ciszej bez jarmarku :-)
      Pozdrawiam

      Usuń
  17. Chodzenie po sąsiadach nie, ale imprezy w szkole, dekoracje w pokojach dzieci TAK! (w głównym salonie się nie da - mieszkamy z mamą, która by Halloween tuż przed 1 listopada nie zniosła!(;)
    W tym roku nie dotarliśmy na Festiwal Dyni z powodu niekończącego się remontu i innych powodów, ale zakupione w zeszłym roku różne, różniste dynie dały w tym roku owoce, wprawdzie co trzeci, ale jednak;))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U "nas" w szkole nie przewalczyli zabawy Haloween więc będzie jutro cała banda dzieciaków u nas;-)
      z moich zeszłorocznych dyni nie urosło nic bo tak schowałam ziarenka że przy sadzeniu ich nie znalazłam
      Pozdrawiam

      Usuń
  18. U mnie kochana tak jak pisałaś jedno z drugim się nie kłóci.Nie przeszkadzają mi dzieciakimdzwoniące do drzwi po cukierki.Pomimom że moja córka w środę skończyła 19lat u niej też już wiszą nietoperze.Grunt to dobra zabawa,bo na drugi dzień to już zaduma i smutek.Także równowaga musi być.Pozdrawiam halloweenowo ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Strasznie fajne te Twoje dekoracje :D
    Pozdrawiam
    Pastelowa Kropka

    OdpowiedzUsuń
  20. Orzeszki zamknięte w kloszu wyglądają bardzo fajnie - podoba mi się. Taki małe dynie są bardzo sympatyczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. maja chyba więcej uroku niż wielkie dynie
      Pozdrawiam

      Usuń
  21. Oczywiście dzieciaki chodzą po wsi i - , a pierwszego zgodnie z tradycją i potrzebą serca na cmentarze , pozdrawiam Dusia

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja mieszkam w bloku, więc trochę strach puszczać dzieciaki po mieszkaniach. Kiedyś w domu wycinaliśmy lampiony z dyni, piekliśmy ciasto dyniowe. Teraz dzieciaki dorosłe i nie chce się im. Więc chyba u nas jest typowo po polsku. po prostu odwiedzamy groby bliskich :) Miłej zabawy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak bez dzieciaków przebierających nogami to już nie to ;-)

      Usuń
  23. Panu Bogu święczkę a diabłu ogarek. Grunt, żeby równowaga była zachowana :-)

    OdpowiedzUsuń
  24. Póki co jeszcze nie obchodzę ale kto wie jak pojawi się dzieciak... ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. u mnie jest obchodzone, ja juz w sumie po domach nie chodze, ale moja siostra jak najbardziej :D/K

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam