środa, 16 grudnia 2015

Coroczna tradycja


Nasza rodzinna tradycja świąteczna 
 to wspólne pieczenie pierników :-)
Zawsze dzielimy na dwa dni.
Jeden dzień pieczenie,
drugi dekorowanie.
Ale żeby dojść do dekorowania 
to najpierw musi być duuuużo ciasta.
Tradycyjnie dwa kilo mąki poszło.
Przepis od lat niezmienny
Podawałam już tu
Foremek też za bardzo nie zmieniam,
te po babci darzę takim sentymentem,
że nie wyobrażam sobie innych kształtów
Przy takiej pracy pomocnik jest niezbędny
i Agata jak zawsze stanęła na wysokości zadania.
Mati powiedział że największy wkład ma w zjadanie pierników.
Ma chłopak rację ;-) 
Dnia następnego to już przyjemność dekorowania.
W tym roku tylko biały lukier :-)
I koronkowe wręcz prace. 
Pomocnik zasłużył na porządne kakao z bitą śmietaną 
i piernikami oczywiście. 
Nasza druga rodzinna tradycja to
pełne przyzwolenie na jedzenie pierników od razu.
Co by nie było tak
PRZED - nie jedz to na święta!!!
PO - Jedz jedz bo się zmarnuje !!
Zapasy zrobione ;-)
3 pudełka, jeden słój i talerz na bieżące podjadanie. 
Zgadnijcie co zabiorę do jutrzejszej kawki do pracy???


P.S Serdecznie dziękuję Pani Sylwii za piękny prezent w postaci talerza- ciasteczko :-)


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


46 komentarzy:

  1. Pięknie wyszły a biały lukier się kupuje czy robi??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zawsze robię Jest tanio i sama kontrolujesz konsystencje
      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Super!!! U mnie już prawie po piernikach. W Weekend zabieram się za drugą turę pieczenia... hihi!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe czy z trzecią zdążysz przed świetami ? 😉

      Usuń
  3. jejku jaka cudna tradycja och i ach Dorotko, na prawdę podziwiam, szkoda, że dzieci tak szybko rosną, ale moje stare konie ze mną uszka lubią lepić -- o chociaż tyle.
    Pierniczki wyglądają przepięknie i na prawdę koronkowa robota

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najważniejsze ze jest wspólny czas przy pierogach czy piernikach :-)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Przepiękne, przecudowne, najpiękniejsze!!!!!!
    pozdrawiam cieplutko i przedświątecznie:):))

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę tak zdolnej Pomocnicy :))Pierniczki są cudowne:))Ja pierwszy raz od nie wiem ilu lat sama na placu boju :( Najmłodsze dziecię zjedzie dopiero 22 grudnia późno w nocy :(
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale będzie radość ze spotkania na święta
      Wszystkiego dobrego

      Usuń
  6. Jaką zdolną masz córkę, co za wprawne małe rączki! Brawo:)))

    OdpowiedzUsuń
  7. Przepiękna tradycja.A jaki efekt?Super.Ja zaczynam produkcje ciasteczek i pierniczków w weekend:)

    OdpowiedzUsuń
  8. I u mnie taka świąteczna tradycja.
    Piękne pierniki, rzeczywiście koronkowa robota;)
    Pozdrawiam Martita

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomocnica zasłużyła na ogromny kubek kakaa z bitą śmietaną, zdolna z niej osóbka:) a zdradzisz jak robisz lukier? Pozdrawiam Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lukier robię tradycyjnie - 1 białko ucieram ( jeśli mikserem to na najwolniejszych obrotach aby go nie napowietrzać) kilka kropel cytryny i cukier puder. Cukier dosypuję po troszku aż uzyskam pożądaną konsystencje :-) ot cała tajemnica
      Powodzenia

      Usuń
  10. Pięknie wyglądają Wasze pierniczki, takich zdolności do zdobienia nie posiadam. Moje pierniczki upieczone, ale z dekorowaniem czekam na weekend. Niestety na pomoc raczej liczyć nie mogę, bo moi chłopcy to raczej do podjadania ...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Och... brak mi słów... cudnie....

    OdpowiedzUsuń
  12. Czy ja dobrze widzę tam piernikową ludkę w bikini ? :) Pierniki idealne -wspaniale mieć taką pomocnicę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agata wypatrzyłaś :-) !!! tak była wersja bikini całej piernikowej rodzinki :-)
      Taka mała wariacja

      Usuń
  13. Takie pierniczenie to ja bardzo lubię. Pomocnik uroczy, cała produkcja zasługuje na wielkie brawa, a takiego kakao to sama bym się z chęcią napiła. Zrobię Starszakowi w nagrodę za pomaganie w pierniczeniu - zostawiłam to na weekend. Pierniczki z lukrem jednak prezentują się o wiele lepiej niż takie gołe. Nie przepadam za lukrem, zrobię jednak wyjątek.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lukier toleruję w cieniutkich zdobieniach ;-)

      Usuń
  14. Piękne małe arcydzieła! Praca z taka pomocnicą to sama przyjemność. Powiem Ci, że wielki szacun za takie cudne dekoracje. Ja nie miałam "tutki" i stworzona z papieru do pieczenia niestety nie dała takich cudnych rezultatów. Skąd miałać taka maleńką końcówkę, dzięki której wychodzi taki cieniutki lukier???:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kupiłam w sieci rękaw cukierniczy z taką mini końcówką Sprawdził się świetnie
      Pozdrawiam

      Usuń
    2. dzięki, będę szukać bo muszę dorobić więcej pierników:-)

      Usuń
  15. Piękne te pierniczki, pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  17. Oo jakie urocze pierniczki! Piękne mam nadzieję że zdążę zrobić swoje :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Patrzę, patrzę i napatrzeć się nie mogę! Same cuda! Perełki - uwielbiam takie zdobienia. Agatka spisała się na medal - co za precyzja- po Mamusi :)

    Pozdrawiamy!

    OdpowiedzUsuń
  19. Kochana Twoje pierniki to działa sztuki ! ślicznie je polukrowałyście :-) Nas to czeka w weekend ale teraz obejdzie się bez lukru bo nie przepadamy ;)Prześliczny masz ten talerz:))))

    OdpowiedzUsuń
  20. cudne pierniczki:) precyzyjna cudna dekoracja-u mnie dość prosto ale ważne że pierniczki będą i będzie co zajadać razem z kakałkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  21. Dorota, Ty się marnujesz w tej korpo! ;-) Piękne prace! Dopracowane w szczegółach. Im mniej tym więcej! W Agacie masz wielkie wsparcie - czekam kiedy moje będą takie chętne do roboty :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dorota dziewczyny szybko urosną i będziesz tylko pokazywać paluszkiem co ma być zrobione ;-)
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  22. Cudowne pierniczki !!!
    Uwielbiam klasykę ''pierniczkową'' czyli te z białym lukrem.
    Twoją córkę też uwielbiam ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. o mamo ale przepiękne pierniczki! jak cudownie ozdobione!!!!! no nie, idealne :))) cudowne, naprawdę mniam :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam