piątek, 17 października 2014

baby boo mam i ja

Od dawna już wzdychałam do dyni Baby boo.
W akcie desperacji zakupiłam nasiona na wiosnę i wsadziłam w dopiero co powstającym ogródku.
Urosło co wyrosło (tutaj) ale baby boo to nie jest.
 
 
Niezrażona ogrodniczym niepowodzeniem obstawiłam dom i taras równie pięknymi klasycznymi pomarańczakami.
 
Aż tu pewnego dnia dzwoni do mnie Pan Mąż z pytaniem - Czy ty nie szukałaś takich małych białych dyni?
Ja? TAK!



No i pojawiło się ich kilka w domu a ja cieszę się jak dziecko.
 I cieszę się podwójnie bo myślałam że Pan Mąż nie słucha a słucha !!!

 
Teraz chodzę po domu i przestawiam, kombinuję, zdjęcia cykam i nie mogę się nacieszyć.
Zastanawiam się tylko czy ktokolwiek moja radość rozumie :-)?
 
 

Po głowie chodzi mi już pewna aranżacja ale to już wkrótce

 
 
Miłego weekendu wszystkim życzę
 
 
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

 


8 komentarzy:

  1. Tez poluje na te dynie, bo jestem w nich zakochana, ale na mojej wsi ich nie ma :((((((( ale nie poddaje się, wierzę, ze i ja dopadnę kiedys ich nasionka :))))
    piękne aranżacje i zupełnie rozumiem Twój zachwyt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) ja przeszukałam sieć i nasionka dopadłam Dzięki za odwiedziny

      Usuń
  2. Jak najbardziej rozumiem Twój zachwyt i zazdroszczę maleństw:) Są śliczne, ja chyba jeszcze takich nie widziałam! I wyrastają tak sobie z nasionek? (no, wiem, że z nasionek, ale że i u mnie by mogły?) Cudne:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno z nasionek :-) a czy tak u nas to przetestuję

      Usuń
  3. Śliczne są , u nas w trójmieście takich nie spotkałam .Piękna jesienna ozdoba:). Może uda Ci się zasuszyć nasionka z nich:)) I na drugi rok sama będziesz miała swoje na ogrodzie. Pozdrawiam serdecznie Dorcia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Rozumiem, nawet bardzo :) I tęsknię za baby boo. W sklepach znaleźć je baaardzo trudno, ogródka nie posiadam. Pozostaje chyba ... farba ... ;) Wielkie brawa dla Pana Męża, potrafi słuchać, co u facetów zdarza się rzadziej niż rzadko. Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam