środa, 9 września 2015

Morelowo

Zapachniało..
Morelowo...
W tym roku przyjęłam zupełnie inną strategię przygotowywania przetworów.
Będzie dużo ale różnorodnie :-)
 
Nie kupuję więcej niż dwa kilo owoców.
Robię tylko jeden rodzaj na raz.
Nie żadne hurtowe fabryki tylko mała manufakturka.
 


Dzisiaj na tapecie morele
 
Dżem morelowy
- 1000 g moreli, umytych i wypestkowanych
- 350 g cukru
- 1 opakowania cukru żelującego 3:1, 40 g

Sposób przygotowania w Thermomix
1. Do naczynia miksującego włożyć owoce, zmiksować 8 sekund/obroty 6.
2. Dosać cukier i cukier żelujący, gotować 15 minut/100 stopni C /obroty 3.
3. Przelać do wygotowanych słoiczków, zakręcić, odwrócić do góry dnem, pozostawić do ostygnięcia.
 
 
No i poszło szybciutko :-)
Tak to ja przetwory mogę robić.
Hmm co następne?


A pamięta ktoś mój ulubiony dżem z marchewki?
Przepis pokazywałam tutaj
Kolorem przypomina morelowy :-)
 
A jak tam u Was z przetworami?
Robicie?
Zwozicie od niezawodnych mam?
Czy zjadacie owoce na surowo?

 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

28 komentarzy:

  1. Dżem wygląda smakowicie !!
    Ja chętnie robiła bym przetwory, ale nie mam ich gdzie przechowywać. Na szczęście moja mama na spiżarkę z której sukcesywnie zabieramy skarby lata i jesieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja sama nie robię, ale za to dostaje od mamy i "teściowej". Ostatnio u mamy są śliwki, brzoskwinie i żurawina na topie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorotko zwożę :))) Ale Twój dżemik wygląda pysznie! Mniam :)
    Pozdrawiam, M.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja czuję, że czas przetworów jeszcze przede mną:) Jeszcze będę mieć ogródek, drzewka i słoiki moje własne:) Świetna ta mała skrzyneczka! I zazdroszczę morelowo tych frykasów:) Smacznego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu na wszystko będzie czas :-) Jak tam szkoła?

      Usuń
    2. Dziękuję, wszystko pięknie:) Zadania odrabiamy, a ja dwoję się i troję, żeby wypełnić śniadaniówki po brzegi samymi dobrociami:) Szczęśliwie wracają do mnie puste:)

      Usuń
  5. Odkąd zaczęłam robić wszelkie przetwory, nie wyobrażam już sobie kupnych... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się Czasem czasu brak by to przejeść :-)

      Usuń
  6. Robię, robię! W tym roku niedużo, ze względu na przeprowadzkę i niewykończoną spiżarkę, ale lato bez przetworów? To byłoby smutne!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jak wykończysz spiżarkę to pewnie poszalejesz :-)

      Usuń
  7. Ja również robię różne przetwory, ale muszę przyznać, że morelowych jeszcze nigdy nie robiłam, pewnie są pyszne ;)
    W tym roku oprócz konfitur zrobiłam kompoty jabłkowo- pożeczkowe i śliwkowo- gruszkowe :) Jak na razie pięknie wyglądają tak jak Twoje dżemy ;D
    Zajrzyj do mojej spiżarni: http://wiejskieklimaty28.blogspot.com/2015/09/spizarnia-czyli-mniejszy-baagan-w-kuchni.html
    Pozdrawiam cieplutko ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj. przetwory robię i to w sporych ilościach, zaczynam od dżemu truskawkowego przez ogórki, przeciery, sałatki, powidła śliwkowe itd.
    W zimie nie ma nic wspanialszego, niż otworzyć własny dżemik z własnej spiżarki. Może to i pracochłonne, ale sie opłaca
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Pysznie! Uwielbiam morele pod każda postacią. Dżemy są wyborne:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) za oknem wieje leje a ja pod kocykiem z kubkiem gorącej herbaty i dżem własnej roboty :-) Wybornie

      Usuń
  10. Ja (a właściwie mój mąż) tylko pomidory i dynię. Owoce dostajemy na szczęście od mamy :D
    A Twoje słoiczki wyglądają smakowicie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. O morelach zapomniałam. Dziękuję za przypomnienie. My w tym roku troszkę więcej mroziliśmy niż przetwarzaliśmy, bo zostały nam przetwory z tamtego roku. Za to kroci nas zrobienie kilku słoiczków dżemu marchewkowego albo z kiwi. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My marchewkowy robimy co roku a czasem też z cukinii
      Pozdrawiam

      Usuń
  12. Mnie morele kojarzą się z dziką walką z pestką. Natomiast jak już siedzą grzecznie w słoiczku z niekłamaną radodością pozwalam sobie na bliskie spotkania :) Twoje wyglądają pięknie. Ich kolor jest niesamowicie smakowity.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdy są wspaniale dojrzałe pestka odchodzi sama Pozdrawiam

      Usuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam