środa, 14 stycznia 2015

Góra, dół i góra, dół i...

Witam serdecznie.
Dzisiaj znowu porządkowo.
W życiu nie podejrzewałam, ze takie coś będzie mnie wnerwiać
 i że będę szukać na to rozwiązania.
A co mnie denerwuje?
Bieganie góra o dół i z powrotem.
Wyznaję zasadę, że rzeczy trzeba odkładać na miejsce.
Pomaga to utrzymać porządek i człowiek wiecznie czegoś nie szuka.

Hmm ale czy z każdym drobiazgiem już natychmiast musze lecieć na górę
bo właśnie ogarniam dół, bo coś wpadło w ręce, wyciągnęłam z zakupów itp.

Aby ograniczyć to latanie to wpadło nam w nawyk kładzenie tych rzeczy na schodach.
Że niby przy okazji idąc na górę się weźmie.

 
Nic bardziej mylnego. Wszyscy łażą, nikt nie bierze
 a ja dostaję nerwa gdy na schodach leży sterta
Bo w praktyce tak to wygląda.
 

 Postanowiłam nie walczyć ze zjawiskiem tylko go ujarzmić.
Zakupiłam w Netto dwa gazetowniki (tak były opisane),
 które idealnie wymiarami spasowały się z naszymi schodami.

 


Do tego czarny karton, biały flamaster i kawałek wstążki.
W ten sposób powstały koszyki w których przechowywane są
 wszelkie drobiazgi nie z tego piętra.

 
 I tak raz dziennie łapię taki koszyk
i roznoszę to wszystko na miejsce.
Dzięki temu chaos opanowany.
Już dawno stwierdziłam, że walka z wiatrakami nie dla mnie.

 
Jeden koszyk stoi na dole, drugi na górze i tak sobie  działamy.
 
Hmm czy tylko ja mam takiego bzika?
 
Pozdrawiam gorąco!
Szczególnie nowych odwiedzających i fanów na Facebook-u
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

 


16 komentarzy:

  1. Doroto fajne rozwiązanie, schodów nie mam póki co, ale u mnie zazwyczaj w salonie na krześle lądują te wszystkie drobiazgi "do odłożenia później", póki co też nie mam siły z tym walczyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja schody mam i potwierdzam - tak jest! Głównie z zabawkami dzieci :-) Musze też zarządzić takie "coś" co będzie walizką w podróż na górę i pakunkiem w podroży na dół :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. "walka z wiatrakami nie dla mnie" - jakie to..codzienne:) schodów nie mamy, ale i tak mam wrażenie, że kilka kilometrów każdego dnia pokonuję po samym parterze:) ja też staram się otoczyć koszykami, pojemnikami, bo to naprawdę działa! podobnie jak kosze piękne wiklinowe na rzeczy do prania, białe, kolorowe i dziecięce, działa! a te Twoje pięknie ozdobiłaś, bardzo mi się podobają:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super rozwiązanie - Twoje pomysły są rewelacyjne. Zapisuję do wykorzystania
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. Hehe....dobry pomysł ;)) jak praktycznie :))
    Miłego dnia Dorotko

    OdpowiedzUsuń
  6. Grunt to praktyczne rozwiązania. Dla mnie meblem idealnym jest komoda,mamy ich 3 i nie zamieniłabym na żadne inne schowki. Piękne schody!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Komody obowiązkowe i na górze i na dole. A w między czasie....

      Usuń
  7. Muszę wypróbować:) to może być dobry patent!
    Pozdrawiam cieplutko, Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Dużo bieganiny, ale za to sylwetka zgrabna :)
    Pomysł i wykonanie świetne.
    Ściskam!

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam