poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Taras marine

Tak naprawdę to dopiero w tym roku zaczęłam urządzać nasz taras.
Zaczęłam od mebli.
Nie chciałam stołu tylko właśnie miejsce do poleżenia, gdzie mogę poczytać, pospać czy po prostu popatrzeć na ogród. Oczywiście pod warunkiem, że takie chwile się zdarzą. :-)
 
 
Bardzo lubię morskie klimaty i aranżacje, dlatego i u mnie kilku detali nie mogło zabraknąć. Nie ma tego zbyt wiele ale właśnie tak chcę aby nie było zbyt oczywiste :-)
 
 
Właściwie jak zaczęłam się zastanawiać co dodać to okazało się, że w moim przepastnych kartonach wszystko już  jest. Najbardziej to chyba lubię mojego pirata, który strzeże porządku na tarasie. Do kompletu jest jeszcze marynarz.
 
 
 
Wieczorem zapalam wszystkie świeczki i latarenki i robi się naprawdę nastrojowo. Niestety jeszcze nie umiem tego sfotografować :-(
 
 
Najmocniejszym akcentem jest banerek/girlanda, który kupiłam w sieci. Nie mam maszyny do szycia a ręcznie dziergać nie mam cierpliwości.
 
Dodałam jeszcze kilka detali - łodkę, która wieki temu kupiłam w Nanu, zawieszke ze stateczkami i koło ratunkowe zdobyte za grosze na bazarku.
 
Z praktycznych rzeczy bardzo dobrze sprawdza się lampa oliwna. Nalałam do niej nafty, która jest aromatyzowana i odstrasza komary. U nas się sprawdza a taka naftę można kupić w sklepach budowlanych.
 
 
 
Mały stolik wystarcza aby odstawić kubek a i znajduje się miejsce na coś słodkiego. Tym razem z pomocą córy zrobiłyśmy tartę z malinami. Oj było słodko.  
 
 
 
 
 Życzę wszystkim aby jeszcze tego lata były dni kiedy można poleniuchować na balkonie, tarasie, ogrodzie.
Może następny weekend będzie udany ?
 
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota
 
 
 
 
 
 
 

7 komentarzy:

  1. Taras wygląda świetnie. Bardzo podobają mi się marynistyczne akcenty, mam w planach, na wiosnę balkon u syna w podobnym klimacie urządzić. Póki co rozpoczęłam robienie dodatków w takim klimacie, zobaczymy co ostatecznie będzie wykorzystane.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pięknie. Fajny pomysł z tym narożnikiem,jak nic,tylko leżeć, wzdychać i kontemplować piękno wokół.:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. teraz stoi taki sam smutny bez poduch.... zima idzie

      Usuń
  3. Ładnie to wszystko wygląda, ale taka mnie naszła refleksja - czy nie zabrudzi się, gdy deszcz zacznie padać?

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam