piątek, 26 lutego 2016

Vinales - piękno natury

Witajcie w piąteczek :-)
Dzisiaj krótka relacja z pobytu w pięknym miejscu - Vinales na Kubie.
Wiem,  wiem zamęczę Was 
ale no tak pięknie że muszę się z Wami podzielić:-)
Vinales znajduje sie w rejonie słynnym z uprawy tytoniu.
Podobno właśnie z tych liści skręcane są najlepsze cygara.
Pozostaje mi wierzyć 
bo nie spróbowałam :-)
Ręcznie zbierane,
ręcznie suszone.
Cudne widoki
Vinales leży w dolinie i jest otoczone górami
zwanymi tu mogotes. 
Do tego tytoń, palmy i przemili ludzie.
Warto wspomnieć,  że miejsce to wpisane jest na listę UNESCO.
Słusznie bo widoki zapierają dech w piersiach.
Bardzo dobrym pomysłem było zwiedzanie okolicy konno:-)
Dzięki temu mogliśmy zobaczyć więcej
a i radochy było dużo:-) 
Chłopaki wyglądali jak prawdziwi kowboje :-)
Tak dotarliśmy na plantację kawy:-)
Oczywiście uraczyliśmy się hodowaną tu kawą.
Dodatkowo spróbowaliśmy 
świeżo wyciskanego soku z trzciny cukrowej. 
Nawet Agata skusiła sie na drinka :-)
I tak cały prawie dzień w siodle.
Mnóstwo widoków,
pocztówkowych wręcz krajobrazów.
Serdecznie polecamy:-)
A potem to już tylko w stronę słońca
 I tak skończył sie piękny dzień 
 Teraz z praktycznych spraw - nasza casa
Spaliśmy u Jezusa i Marii:-)
Było cudnie, przemiło ,
bardzo smacznie (śniadania i wypasione kolacje).
Do tego jest to casa lekko na uboczu ale za to na granicy Parku.

Z ogromnym dachem/tarasem skąd widoki są cudne.
Ja się zasadziłąm o świcie i była akcja będę robić zdjęcia:-)
Towarzyszyły mi koguty, które piały calusieńką noc,
do pierwszego promyka słońca.
W Polsce już takich pieśni się nie usłyszy :-)
Pamiętam z dzieciństwa u babci na wsi 

Słońce wstało i oświetliło tą cudną dolinę.
 To była bardzo dobra decyzja aby do Vinales pojechać .
Serdecznie polecam 

A my dalej w drogę 
Trinidad czeka!!!

P.S. Informuję że planuję jeszcze dwa kubańskie posty i wracam :-)
Już dłużej nie będę zanudzać

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota




22 komentarze:

  1. Pięknie, pięknie ;) A przywiozłaś cygara? :) Bo nie spróbowałaś, ale może wzięłaś na potem> :? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam jeszcze zapas po ostatnim pobycie nie wiem po co:-) tym razem nie przywiozłam

      Usuń
  2. Och jakie widoki genialne :) i jak ciepło tam... i to niebo. A u nas dziś znów śnieg padał...

    OdpowiedzUsuń
  3. WOW! Tyle powiem, ech... zazdroszczę tego słońca, miejsca, widoków!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudowne widoki :) Wspaniała wyprawa czekam na więcej:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bajka... coś wspaniałego. I dziękuję, fajnie jest się oderwać od tej szarości co mam za oknem.

    OdpowiedzUsuń
  6. Achhh, jakie widoki... bosko!!!
    całusy

    OdpowiedzUsuń
  7. Nadrobiłam wszystkie posty z Kuby. Oczywiście wyprawa niesamowita! Zarówno piękne plaże, kolorowa Hawana, jak i plantacje zapierają dech. Cudnie, że zadbałaś o taką różnorodność miejsc, będziecie mieli po raz kolejny mnóstwo wspaniałych wspomnień :)
    Nie mogę wprost uwierzyć, że Ty to wszystko sama, po nocach, bez znajomości języka i ograniczonym dostępem do poczty! Jesteś wielka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :-) no wiesz jak się śpi to robota się zbiera:-) to lepiej klikać A ograniczony dostęp do sieci mają Kubańczycy i to jest duże utrudnienie
      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Jezu potrzebuje takiego słońca bo niebawem mi odbije :P Fantastyczne zdjęcia u mnie ciągle buro i ponuro, nic się nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak już dostaliście błogosławieństwo od Jezusa i Marii to teraz tylko modlić się o kolejną taka wycieczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Takie miejsca to dla mnie raj na Ziemi... :)

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam