piątek, 27 stycznia 2017

I jeszcze w pralni

Dzisiaj zajrzymy jeszcze raz do mojej pralni:-)
To wariactwo, że takie miejsce człowiek dopieszcza
ale trochę tam czasu spędzam,
to kto mi zabroni :-)
A najczęściej pojawiam się tam rano i rozwieszam pranie
albo tuż przed spaniem gdy puszczam kolejną pralkę.
Bo przecież to się nigdy nie kończy :-)
I tak sobie idę rozespana
i..... marzłam w nogi.
Zrobiłam sobie zatem dywanik.
Kilka wieczorów, dwa kolory spaghetti i gotowe.
Wielki nie jest ale wpasował się w sam raz.
Teraz ręce wolne wieczorem to pewno znowu coś wymyślę
.Czaję się na szydełko, druty na chwilę odstawię.

Kto nie widział całej pralni i jej metamorfozy to zapraszam 
Udanego weekendu wszystkim życzę :-)
U nas sportowo
Młody turniej a matka zawody :-)
Świat się kończy :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

10 komentarzy:

  1. fiuu, jaka pralnia,aż miło, no u nas chodniczek by nie przeszedł. bo stoją 3 kuwety dla kotów, i żwirek ciągle rozsypany,a kot jak złośliwy to i narobi na podłogę, musiałabym ciągle trzepać i prać, ale podoba mi się taki ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Grubaśny:) Trzymam kciuki oba za Wasze zawody!
    PS. Ja też ciągle biegnę. Też na czas. Ale coś medali nie rozdają...:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dorota, Twoja pralnia mnie urzekła. :) U mnie też miejsce pralni jest powiązane z kotłownią i też mam zamiar troszkę je przerobić by nabrało przytulności, przecież tak jak mówisz troszkę czasu tam spędzamy. :) Dzięki Tobie i Twojej pralni, mam motywację do działania. :) Wielkie dzięki! Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
  4. Zazdroszczę pralni! Dywanik też wyszedł pięknie. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. W twojej pralni nie tylko pranie można zrobić ale i przyjęcie. Pięknie i elegancko no i teraz z dywanikiem przytulnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie zawsze najlepsze imprezy są w kuchni a u nas mogą byc w pralni ;-)

      Usuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam