piątek, 17 lutego 2017

Zimowe must drink

U nas ferie w pełni.
A jak ferie to mróz, śnieg i słońce.
I dużo ruchu.
Narty zjazdowe, spacery, biegówki
i oczywiście moje ukochane bieganie.
Ale jest jeszcze jeden element, 
który kojarzy mi się ze stokiem i śniegiem:
Bombardinio!!!
Słodkie, ciepłe i mocne.
I nawet jeśli nie jesteście w górach
i nie rozbijacie sie po St.Moritz możecie zaznać tej rozkoszy.

Bombardnio
Składniki:
- likier jajeczny 
- bita śmietana
- czekolada
Wykonanie:
Podgrzewamy likier w garnuszku na małym gazie . Nie za długo aby się nie zważył. Przelać do kieliczka, szklanki :-) udekorować bitą śmietaną . 
Można posypać tartą czekoladą. Gotowe!

Można skorzystać z gotowego likieru 
ale jeśli ktoś ma zacięcie to przepis na domowy likier jajeczny tutaj
To ja zmykam dalej cieszyć się zimą.

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

6 komentarzy:

  1. Uwielbiam ajerkoniak. Na ciepło nigdy nie próbowałam. Sama go robie wiec i na weekend i u mnie takie małe bombardinio :-) dzięki :-)
    Udanych ferii :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dorotko zaskoczyłaś mnie tym ajerkoniakiem na ciepło, nigdy go nie próbowałam w takiej postaci, czas to zmienić :))
    Pozdrawiam ciepło, Agness :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ooo, to ja znam inny przepis! jedna część brandy, do tego podgrzany likier i bita śmietana. mega moc!

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie i apetycznie wygląda :)
    Śliczna śniegowa stylizacja.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  5. zakazane...ale wygląda obłędnie:))

    OdpowiedzUsuń

Serdecznie dziękuję za odwiedziny.
Z przyjemnością poznam Twoją opinie, uwagi, komentarze
Pozdrawiam