Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słodkości. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 8 grudnia 2019

Wieniec nie wieniec

To już druga niedziela adwentu
 a ja Wam jeszcze nie pokazałam naszego wieńca adwentowego.
W tym roku to bardziej stroik niż wieniec.
Upiekłam z Agatą piernikowe kamienice.
Zza kamienic wyłania się las :-)
Lubię ten motyw i kiedyś już piekłam kamienice co pokazywałam tutaj
Dodałam choinki i gwiazdki i wyszła magiczna wioska :-)
Jeszcze tylko dwie świece i będą święta!!!
Cieszy mnie to i przeraża jednocześnie.
Miłego szaleństwa przedświatecznego!
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


sobota, 26 października 2019

Chlebek bananowy do jesiennej herbaty

Upiekłam chlebek:-)
Pokazałam na Instagramie i pojawiły się pytania o przepis :-)
Obiecałam,  no to publikuję!


Chlebek bananowo-kawowy
Składniki:
 - 2 banany
- 100 g mąki kokosowej lub gryczanej
- 100 g mielonych migdałów
- 20 g nasion słonecznika
- 75 g orzechów pekan, posiekanych
- 1½ czubatej łyżeczki cynamonu, mielonego
- ¼ łyżeczki ekstraktu waniliowego
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- ½ łyżeczki sody oczyszczonej
- 2 łyżeczki kawy instant
- 1 łyżka wrzącej wody
- 3 duże jajka
- 125 ml syropu klonowego
- 60 ml oliwy

Sposób wykonania:

Nagrzej piekarnik do 180 °C i natłuść formę keksową. Obierz banany i rozgnieć je widelcem.
W dużej misce wymieszaj mąkę, mielone migdały, nasiona słonecznika, 60 g orzechów pekan, przyprawy, ekstrakt waniliowy, proszek do pieczenia i sodę.
Kawę rozpuść we wrzącej wodzie i wymieszaj z rozbełtanymi jajkami, syropem klonowym i oliwą.
Mokre składniki wlej do suchych i wymieszaj delikatnie, następnie dodaj rozgniecione banany
 i połącz je z ciastem. Jeśli jest zbyt mokre, możesz dodać trochę mąki, natomiast jeśli zbyt suche – wlej odrobinę oliwy.
Powstałą mieszankę przełóż do formy i posyp pozostałymi orzechami pekan. Piecz 20-25 minut, pod koniec pieczenia włóż w ciasto drewnianą wykałaczkę – jeśli zostanie na niej surowe ciasto, potrzebuje jeszcze chwili w piekarniku.
Po wyjęciu pozostaw chlebek na 10 minut w formie, po czym wyjmij go i zostaw do wystudzenia na kratce.
Idealny na drugie śniadanie lub do jesiennej herbaty.
W tym roku jesień nas rozpieszcza więc nawet na tarasie jeszcze można się delektować kawą.

Jesień piękna ale liście lecą:-0
Zmykam grabić !
Udanego weekendu!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota





piątek, 6 września 2019

Kiedyś to było ... urodzinowo

Kiedyś to było... :-)
tak mówi z refleksją mój 17 letni syn.
A mi te słowa cisną się na usta gdy planuję jego kolejne urodziny.
Bo świętować lubimy ale kiedyś...
Matka mogła się zrealizować :-)
Poprzednie urodziny można pooglądać Urodziny
Matka mogła się wyszaleć 
bo jak nie Minecraft, to Michael Jakson, 
albo nikomu nieznana Gudetama.
Było też laserowo, były kręgle no i oczywiście jednorożec :-)
Im dalej tym poważniej bo były złote urodziny
ale trafiła się też czterdziestka 
W tym roku ni to dorosły ni to dziecko czyli siedemnastolatek:-)
Szaleć za bardzo nie mogłam.
Jubilat imprezuje już sam mnie został rodzinny obiad do przygotowania.
Wyszło nie dziecinnie, trochę jesiennie dla mnie w sam raz!
Goście dopisali, dań nie przesoliłam, humory dopisywały.
Aż byłam zdziwiona, że to tak łatwo i szybko poszło
 bez planowania z wyprzedzeniem.
 Obmyślania motywu przewodniego itd.

Na stole nie mogło oczywiście zabraknąć tortu. 
Nie mógł być dziecinny ani zbyt poważny.
Lubię piec torty i były już różnorakie wersje.
Były też rocznice ślubu ( 15 rocznica, 16 rocznica),  dnie matki (2015, 2016, 2019).
Piekłam też sobie sama na własne urodziny :-), były wielkanocne  i nawet takie bez okazji.
Tym razem miało być prosto i elegancko.
I tu można było poczuć powiew lata.
Upiekłam ulubiony Mateusza, który był w wersji jesiennej 
Pierwszy raz robiłam torta ozdabianego metodą drip tak zwany drip cake.
Poszło sprawnie:-)
I to pewno nie ostatni raz.
W całości tort prezentował się całkiem dobrze :-)
No dobra trochę Was zarzuciłam zdjęciami.
Za rok będzie się działo :-)
18 lat syna i 20 rocznica ślubu w ten sam dzień!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 31 maja 2019

Tort dla mamy

Dzień Mamy już za nami
więc wpadam tylko aby pokazać tort jaki upiekłam
 dla mojej najlepszej na świecie mamy :-)
Tort 3 piętrowy,
na ciemnym biszkopcie z masą z mascarpone i bitej śmietany:-)
W założeniu miał być lekki i wiosenny.
Zamiast bukietu kwiatki na torcie i kilka owoców:-)
Tort zwany naked cake.
Łatwy i efektowny.
Nie trzeba sie martwić że masa nie równo rozprowadzona 
bo tak właśnie ma być.
Serdecznie polecam!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


poniedziałek, 20 maja 2019

Geometryczna tarta


Zapraszam dzisiaj na tartę z rabarbarem.
Ciasto ma idealne połączenie słodkiej masy budyniowej z kwaskowym rabarbarem.
Rok temy zaproponowałam Zakręcone ciasto z rabarbarem 
A w tym roku wersja geometryczna

Tarta z rabarbarem
Składniki 
Ciasto
- 250 g mąki
-  170 g zimnego masła
- 1 łyżka cukru podru
- szczypta soli
- 1 duze jajko
- 1 łyżka mleka lub wody

Mąkę, cukier, sól i masło miksujemy w malakserze, aż mieszanka będzie miała konsystencję mokrego piasku. Następnie dodajemy jajko i łyżkę mleka i miksujemy, aż ciasto połączy się. Jeśli ciasto nie utworzy kuli (na początku jest bardziej jak kruszonka) nie dodawajcie więcej płynu, tylko szybko zagniećcie je w rękach. Te same czynności możemy wykonać nożem/widelcem, lub przy pomocy siekacza do kruchego ciasta.
Z ciasta formujemy kulę, następnie spłaszczamy ją, owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na 1 h.
Po tym czasie ciasto wałkujemy na okrągły placek o średnicy ok. 32 cm i grubości ok. 4 mm. wykładamy natłuszczoną wcześniej formę do tarty, nakłuwamy i chłodzimy jeszcze min. 30 minut.
Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 175 C, pierwsze 15 minut z obciążeniem, następnie jeszcze ok. 10 minut bez obciążenia, aż ciasto lekko się zarumieni.

Budyń
- 200 ml śmietanki kremówki 30%
- 200 ml mleka
- kilka kropel ekstraktu waniliowego
- 6 żółtek
- 85-100 g cukru
- 1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 60 g masła

Mleko, śmietankę, wanilię, mieszamy w rondelku i doprowadzamy do wrzenia. Żółtka, cukier i mąkę ziemniaczaną ubijamy, hartujemy częścią wrzącego płynu. Dodajemy resztę mleka i śmietanki, przelewamy do z powrotem garnka i podgrzewamy cały czas mieszając, aż masą trochę zgęstnieje (nie musi  mieć konsystencji budyniu, zastygnie całkowicie w tracie pieczenia). Dodajemy pokrojone w drobną kostkę masło mieszamy, aż masło się rozpuści. Następnie budyń wykładamy na podpieczony spód, zapiekamy 10 minut w 175 C, nakładamy rabarbar i pieczemy jeszcze ok. 30-35 minut, aż rabarbar zmięknie.
Oczywiście rabarbar możemy ułożyć według własnego uznania. 
Wersja geometryczna wymaga trochę dokładności.
Rabarbar kroimy na romby długości ok 2 cm. 
Ważne jest aby wybrać rabarbar o łodygach o podobnej grubości.
Układamy na budyniu zaczynając od środka - od pierwszej gwiazdy. 
Dokładamy kolejne elementy i przycinamy przy rancie tarty.
Fajna zabawa :-)
A efekt ? Jak dla mnie sztos :-)))))))))))))))))





















Kto chętny na zabawę w układanki? 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 26 kwietnia 2019

Rozpieszczam ich ...

Muszę Wam się przyznać, że rozpieszczam tą moja rodzinkę :-)
Oni pewno widzą to inaczej bo przyzwyczajeni do takiej rzeczywistości.
Dziś kolejna propozycja śniadaniowa
czyli racuchowe kęsy. 
Robię te racuchy od las w wersji normalnej :-)
ale w wersji mini też smakują super. 
Racuchy
Składniki:
- 3 jajka
- 4 łyżki cukru
- 1 cukier waniliowy
-  150 g serka homogenizowanego waniliowego
- 1/2 szklanki mąki
Wykonanie:
Oddziel białka od żółtek. Ubij białka ze szczyptą soli. W drugim naczyniu utrzyj żółtka z cukrami. Do masy żółtkowej dodaj mąkę i serek. Wymieszaj. Na koniec dodaj ubitą pianę z białek i delikatnie wymieszaj. Wykładaj masę łyżką na rozgrzaną patelnie z olejem.
Po usmażeniu posyp cukrem pudrem dodaj owoce !
Smacznego!
W wersji mini racuchów masę wykładamy łyżeczką a nie łyżką :-)
Potem przekładamy racuchy nutellą.
U nas z truskawką i miętą.
Można dodać banana i wszelkie inne owoce:-) 

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



piątek, 19 kwietnia 2019

Wielkanocny tort


Wpadam jeszcze na szybko.
Chyba mi się udał tegoroczny tort na Wielkanoc:-)?
U nas ulubiony Black Velvet!
Można jeść przed świętami,
co by później nie wyrzucać :-)
Krótko mówiąc pyyyycha. 

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!!!!!!!!!!


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

wtorek, 30 października 2018

Gotowa na cukierek albo psikus

Ogłaszam pełną gotowość.
Dzieciaki mogą pukać, cukierka dostana
i psikusa nie musza robić.
To już przyjęta tradycja u nas na wsi:-)
Kto nie chce nie chodzi,
kto nie chce nie otwiera. 
Ja siedze przy kominku,
pukania nasłuchuję
i kawkę popijam.
W tym roku na kominku wersja średnio umiarkowana.
Wogóle ta jesień mnie zaskoczyła
i w kalendarzu dni zabrakło.
Ale tak to jest jak człowiek w październiku jeszcze na urlop jedzie:-)
Chętni na posta o Maroku?
Ale nie tym z kurortu tylko tak głębiej w bezdroża:-)
No to gotowość jest
ale przyda się też coś słodkiego. 
W tym roku sprawdzone muffinki dyniowe
przepis w poście dyniowe słodkości
Jeśli taka wersja jest zbyt grzeczna
to proponuję wersje przerażającą.
Wystarczy jakiekolwiek muffinki przyozdobić.
Potrzebujemy śmietanę 38% i fix.
Ubijamy bitą śmietanę, przekładamy do rękawa cukierniczego
bądź zwykłego woreczka z przyciętym rogiem.
Formujemy mini mózgi na koniec pędzelkiem malujemy sokiem malinowym
Gotowe!
Wersja super szybka
 to ciasteczka.
Ucieramy lukier z kroplą czerwonego barwnika.
Malujemy ciastka ( u nas Oreo) i dekorujemy cukrowymi oczkami.
Gotowe!
A gdy mamy po prostu sernik, bądź inne ulubione ciasto domowników
wystarczy wyciąć z papieru nietoperza, pająka, ducha
i też gotowe! 
Rok temu kominek był bardziej przerażający - wiecej
ale w tym roku fotel wygrał :-) 
Udanej zabawy!!!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota


piątek, 31 sierpnia 2018

Sernik oreo bez pieczenia

Witajcie :-)
Jakiś czas temu wrzuciłam na Instagram zdjęcie weekendowego ciacha.
Posypały sie pytania o przepis.
Szczerze to robiłam je z głowy :-)
Wyszło super (nie chwaląc się)
więc przepis spisałam.
I oto jest!
Sernik Oreo
Składniki na spód:
250 g  Oreo 
50 g gorzkiej lub mlecznej czekolady, połamanej
50 g masła, w temperaturze pokojowej
Wszystkie składniki włożyć do malaksera i zmiksować do otrzymania masy ciasteczkowej o konsystencji mokrego piasku. Przygotować formę  o średnicy 25 cm, Wysypać do niej ciasteczkową masę, wcisnąć w dno, wyrównać. Schłodzić.
Składniki na sernik
- 1/2 kg sera (najlepiej Mój ulubiony Wieluń)
- 13 dag masła w temperaturze pokojowej
- 1 1/2 szklanki cukru pudru lub 1 szklanka białego cukru
- cukier waniliowy
- 2 jajka
- 2 żółtka
- 2 łyżki żelatyny na 3/4 szklanki wody
- Oreo do dekoracji
Masło ucieramy z cukrami na puszystą masę. Oddzielamy żółtka od białek. 4 Żółtka dodajemy do masy maślanej i ucieramy. Następnie dodajemy po łyżce sera cały czas ucierając  na przemian z krzepnąca żelatyną. W oddzielne misce ubijamy dwa białka na sztywną pianę . Delikatnie mieszamy pianę z białek z masą serową. Masę wykładamy na spód ciasteczkowy, dekorujemy ciastkami i wkładamy do lodówki. 
Można dodać jeszcze pokruszone ciastka do masy serowej - wówczas fajnie chrupią :-)

Ciacho idealne do kawki.
Jest słodkie i treściwe:-)


Miłego weekendu życzę.

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota