Zapraszam dziś do salonu gdzie pojawiło się lustro.
Czekałam na nie długo ale jest.
Właściwie jak człowiek dłużej czeka to chyba bardziej cieszy ;-)
W części jadalnianej od dawna wisi stary obraz w złotej ramie.
Jego historię opisywałam juz dawno - Dama w salonie
Ta cześć salonu była już ogarnięta
ale cały czas pomijałam pewien kat po przeciwnej stronie.
Kilka migawek pojawiło się gdy do domu zawitała radiola.
Jej krótka historia - tutaj
Ściana nad nią była wciąż pusta bo szukałam ramy idealnej.
Chciałam żeby to była rama stara, z historią i duszą.
Tak jak lubię.
Nie jest w cale tak prosto znaleźć za przyzwoitą cenę takie coś.
Szukałam tez ramy w stanie nadającym się do powieszenia,
bez konserwacji i dodatkowych kosztów.
Wymiar tez ie był bez znaczenia :-)
Po długich poszukiwaniach trafiłam na egzemplarz idealny.
Kącik, który był pomijany teraz pięknie dopełnia cały salon.
W lustrze odbija się część jadalni i powiększa optycznie ten mało doświetlony kącik.
Teraz nawet nasza dama z salonu może przejrzeć się w lustrze :-)
i ja czasem !
Lubimy takie połączenia nowego ze starym ;-)
A Wam jak się podoba?
Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota
Dorota








































