Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kuchnia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 3 maja 2019

Szparagowe szaleństwo

Szparagowe szaleństwo dopada mnie corocznie:-)
Głównie w wersji śniadaniowej.
Czasem zupa krem.

Dziś kilka inspiracji z mojej śniadaniowej oferty:-)
Dania szybkie, proste 
a co najważniejsze smaczne.
No i efektowne :-)
U nas dominują szparagi z jajkiem, ciastem francuskim i warzywami
Takie lubimy najbardziej :-) 
Kto jeszcze jest fanem szparagów?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

piątek, 8 czerwca 2018

Zielona szakszuka

Dzisiaj w ramach serii śniadaniowej :-)
polecam szakszukę.
Ale nie tradycyjną na pomidorach tylko w wersji zielonej .

Zielona szkaszuka
Składniki:
- 100 g zielonego groszku (może być mrożony)
- 100 g szparagów lub fasolki szparagowej
- 200 g listków szpinaku
- 1 duży por
- 3 jajka
- 2 ząbki czosnku
- koperek lub natka pietruszki
- oliwa i masło o smażenia
Wykonanie:
Obgotuj groszek i szparagi w osolonej wodzie przez max 1 minutę. Na patelnię wlej oliwę z odrobina masła  i podsmaż czosnek pokrojony w plasterki, dorzuć szpinak i przesmaż. Dodaj pora pokrojonego w talarki i podsmaż aż będzie miękki. Dodaj groszek ze szparagami (lub fasolką) i smaż razem 3-4 minuty. Przypraw do smaku i wyrównaj powierzchnię. Następnie łyżką zrób 3 zagłębienia i wbij w nie jajka. Posól, popieprz i przykryj. Smaż na małym ogniu aż jajka się zetną. 
Przed podaniem posyp koperkiem.
Smacznego!
Wiosenno letnie sycące śniadanie gotowe.
W wersji poza szparagowej można wrzucić fasolkę szparagową ( mrożona też jest ok).
Ja dorzucam też bazylię, czy szczypiorek.
Im więcej zieleniny tym lepiej ;-)
Jak dla mnie idealne danie na spokojne śniadanie na ogrodzie:-)
Kto się dołączy?

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



środa, 16 maja 2018

Zakręcone ciasto z rabarbarem

Ciasto z rabarbarem to znak, że wiosna przyszła.
Gdy człowiek czeka na pierwsze ciasta z owocami 
i nie może się doczekać
na ratunek przychodzi rabarbar.
Dzisiaj zakręcone ciasto rabarbarowe:-)
Pierwszy raz zobaczyłam u Doroty 
i wiedziałam, że kiedyś  muszę je popełnić.

Zakręcone ciasto z rabarbarem 
Składniki:
- 5 łodyg rabarbaru
- 5 łyżeczek cukru
- masło do wysmarowania formy
na ciasto
- 5 jajek
- 5 łyżek cukru
- 5 łyżek czubatych mąki pszennej tortowej
-1 łyżka mąki ziemniaczanej
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 5 łyżek oleju
Wykonanie
Nagrzać piekarnik do 180 stopni. Blachę 25 cm wysmarować masłem.  Rabarbar oczyścić , umyć , osuszyć i pokroić wzdłuż . W wysmarowanej masłem formie poukładać rabarbar. Najlepiej zacząć od ścian tortownicy. Im ciaśniej uda się to zrobić tym mniej ciasta się przedostanie na wierzch/spód.
Ułożony rabarbar posypać cukrem.
Mąki pomieszać z proszkiem do pieczenia i przesiać. Odstawić
Białka oddzielić od żółtek nasepnie białka ubić na pianę ze szczyptą soli. Gdy już będą gotowe dodajemy cukier i nadal ubijamy. W dalszym ciągu ubijając dodawać żółtka i olej.
Następnie delikatnie połączyć mąki z masą. Ciasto wylać na ułożony rabarbar.
Piec w  180 stopniach około 40 min.
Po wyjęciu z piekarnika i lekkim przestudzeniu, przyłożyć talerz i wyjąć ciasto odwracając dnem do góry.
Ciasto jest szybkie i praktyczne. Nie potrzebujemy wagi ani żadnej miarki - wystarczy łyżka
I to co lubię najbardziej - brudzimy właściwie jedna miskę.

Ciasto jest biszkoptowe.
Ładnie wyrasta a dzięki temu, ze rabarbar jest na dole przy pieczeniu 
trudno o zakalec :-)
Gdy rabarbar jest bardziej dojrzały i czerwony efekt wow jeszcze większy!
Smacznego!

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

środa, 11 kwietnia 2018

Tarta lemon curd

Witam serdecznie:-)
Dziś  znów kulinarnie!
Ostatni podzieliłam się z Wami jak wykorzystać żółtka po bezie
i przygotować pyszny, cytrynowy krem Lemon Curd.
Dzisiaj czas na tartę z wykorzystaniem gotowego kremu. 
Tarta lemon curd
Składniki:
ciasto:
1 szklanka mąki (150g)
100g masła
1 żółtko (lub 40ml śmietany)
1 łyżka cukru pudru
 lemon curd – jeden słoiczek, ok. 4 łyżki
beza:
2 duże białka
100g cukru

Sposób przygotowania:
Z podanych składników zagnieć szybko ciasto (rękoma lub mikserem), zawiń w folię i wstaw do lodówki na pół godziny. Rozgrzej piekarnik do 180 stopni,
Podłużną formę na ciasto ( 12×33 lub okrągłą o średnicy ok.22 cm) wysmaruj masłem. Ciasto rozwałkuj i wyklej nim foremkę. Na ciasto połóż papier do pieczenia i wysyp na niego kulki ceramiczne lub suchą fasolę, aby obciążyć ciasto. Piecz 20 minut z kulkami, po czym je ściągnij (razem z papierem) i piecz jeszcze 5 minut. Ostudź.
Ubij białka na sztywno i partiami dodawaj cukier.
Na ostudzone ciasto rozsmaruj lemon curd i nałóż bezę (łyżkę lub za pomocą szprycy).
Piecz w rozgrzanym do 180 stopni piekarniku ok. 20 minut, aż beza z wierzchu będzie chrupiąca.
Tartę z lemon curd i bezą podawaj po schłodzeniu w lodówce (ok. 2 godziny).
 
Szybkie i efektowne ciasto gotowe.
Nawet jak goście niespodziewanie dadzą znać że jadą
to jeszcze można uratować sprawę:-) 
Można też wykorzystać gotowe ciasto kruche,
dostępne w sklepach ( obok ciasta francuskiego) 
Nam mieszanka kruchego ciasta, cytrynowego kremu
 i słodkiej bezy przypadła do gustu.

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



środa, 4 kwietnia 2018

Cytrynowa rozkosz lemon curd

Witam po świętach:-)
Mimo, że wszyscy pewno przejedzeni
dzisiaj u mnie też kulinarnie.
Moja córka jest ogromną miłośniczką bezy.
Nawet na urodziny zażyczyła sobie Pavlovą.
I wszystko byłoby pięknie,
gdyby nie żółtka które mi zostają.
Znalazłam na to rozwiązanie w postaci kremowej i cytrynowej.
Lemon Curd :-)
Przymierzałam się do tego kilka razy aż znalazłam przepis idealny
i do tego jeszcze na Thermomix.

Lemon curd 
Składniki:
- 6 żółtek (które zostają po białej pavlovej )
- 3 cytryny ( z jednej obierz skórkę, z 3 wyciśnij sok)
- 3/4- 1 szklanki cukru
- 70 g masła
- 20 g mąki ziemniaczanej
Wykonanie:
Cytryny dobrze umyć, zalać wrzątkiem. Następnie wytrzeć dokładnie i zetrzeć skórkę. Wycisnąć sok (u mnie było 230 g).
Do naczynia Thermomix wsypać cukier i skórkę cytrynową. Zmiksować czas 30 s/obr.10. Założyć motylek i dodać sok z cytryn,  żółtka oraz mąkę ziemniaczaną. Gotujemy czas 10 min/100 stopni/obr.2
Dodajemy masło i ponownie gotujemy czas 2 min/100 stopni/obr.2
Gotowy lemon curd przelewamy do słoiczka. Z powyższych składników wyszedł mi słoik 330 ml

Krem jest idealny jako wypełnienie babeczek, naleśników czy tart.
Uwaga jest mocno cytrynowy.
Trzymam w lodówce i dodaję łyżeczkę np do budyniu, czy jaglanki
a nawet owsianki.
Taka kwaśna słodycz dodaje wyrazu :-)
Już niedługo będzie przepis jak pyszny lemon curd wykorzystać:)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota




środa, 31 stycznia 2018

Scones na śniadanie

Witam serdecznie na przedmieściach
Powoli wracamy do codziennego rytmu po feriowych wyjazdach :-)
Te zimowe ale przecież wiosenne poranki cały czas nastrajają mnie kulinarnie :-)
 Dzisiaj zapraszam na scones czyli bułeczki z szynką i serem.
Nie wymagają wyrastania, brudzą jedną miskę
czyli na śniadanie w sam raz :-)


Scones z szynką i serem
Składniki:
- 2 szklanki mąki 
- 1 łyżka cukru
- 1 łyżka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki suszonego czosnku
- 1/2 łyżeczki soli
- 100 g masła pokrojonego w kostkę
- 3/4 szklanki jogurty greckiego
- 1 szklanka startego sera cheddar
- 1/3 szklanki pokrojonej w kostkę szynki
- 2 łyżki posiekanego świeżego szczypiorku
Wykonanie:
Rozgrzej piekarnik do 200  stopni C. Wyłóż blachę do pieczenia papierem.
W dużej misce połącz mąkę, cukier, proszek do pieczenia, czosnek w proszku i sól. Dodaj zimne masło. Ręką połącz wszystkie składniki aż uzyskają konsystencje kruszonki. Powstałe ciasto wymieszaj z  jogurtem, serem, szynką i szczypiorkiem. Zagnieć ręką aż powstanie miękkie ciasto.
Z ciasta utwórz kulę i rozwałkuj na placek. Pokrój na 8 części.
Umieść bułeczki na przygotowanym arkuszu do pieczenia. Włóż do piekarnika i piecz przez 18-20 minut lub aż będzie  lekko rumiany.
Smacznego



Smakują wyśmienicie gdy są lekko ciepłe
ale nie tracą nic w smaku nawet na drugi dzień.

a komu mało to polecam też Scones z morelami i szałwią


Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



piątek, 12 stycznia 2018

Sernik z łososiem

Po świątecznym obżarstwie 
i noworocznych postanowieniach ;-)
zapraszam do spróbowania wytrawnego sernika z łososiem. 
Danie szybkie, proste i zaskakujące.
Wieczorem można zrobić a na śniadanie będzie jak znalazł.
Można też zaskoczyć gości.

Sernik z łososiem
Składniki
- 100 g krakersów
- 150 g wędzonego łososia
- 600 g twarogu ( u mnie Ulubiony)
- 400 g jogurtu naturalnego typu greckiego
- 3 - 4 ząbki czosnku
-  ½ szt. cytryny (sok z wyciśniętej cytryny)
- ½ pęczka koperku
- 1 szczypta soli
- 1 szczypta pieprzu
- 3 listki Żelatyny w listkach
- do dekoracji: 50 g wędzonego łososia i pęczek koperku

Przygotowanie:
Krakersami wykładamy dno tortownicy  o śr. 22 cm wyłożonej papierem do pieczenia,.
Drobno siekamy  łososia. W mikserze mieszamy twaróg z jogurtem greckim i przeciśniętym przez praskę czosnkiem. Dodajemy sok z cytryny i drobno posiekany koperek (ok. 1/4 szklanki) i pokrojonego łososia i ponownie dokładnie mieszamy. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Żelatynę namaczamy w zimnej wodzie przez 5 - 7 minut, odciskamy. Następnie żelatynę podgrzewamy w kapieli wodnej lub kuchence mikrofalowej do jej rozpuszczenia (nie gotujemy!). Dodajemy 3 łyżki masy serowej i mieszamy. Żelatynę z masą dodajemy do reszty masy i dokładnie mieszamy.
Masę serową wykładamy na spód z krakersów i całość schłodzamy w lodówce przez noc.
Przed podaniem dekorujemy plastrami wędzonego łososia i gałązkami kopru.
Sernik spotkał się  z entuzjazmem rodzinki
i zniknął w całości:-) 
Ktoś chętny na taki eksperyment kulinarny?

Udanego weekendu:-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota



piątek, 5 stycznia 2018

Top 10 na przedmiesciach

Za nami kolejny rok.
Serdecznie dziękuję, że odwiedzacie mnie na przedmieściach.
Ten rok był zróżnicowany jak to życie :-)

Dzisiaj krótkie podsumowanie i top 10 postów z 2017.
Jesli ktoś przegapił coś :-)
to dzisiaj w telegraficznym skrócie najbardziej poczytne posty:-)

1. 
Na pierwszym miejscu relacja z pierwszego z czterech maratonów w 2017
To był dobry rok biegowy co oddzielnie podsumowałam :-)

2. 
Szalona przygoda z Ikea to miejsce drugie
Działo się, emocji było dużo i oprócz lekkiego strachu co to będzie 
przeważała radość ;-)

3. 
Z ciepłym przyjęciem spotkał się nowy nabytek w salonie.
Wiekowa radiola z historia i nadzieją na lepsze :-)

4 
Podróże to kolejna nasza pasja :-)
udało się zwiedzić kilka pięknych miejsc.
Wam do gustu, zupełnie zasłużenie, przypadła Jordania

5
Część z Was pewno zauważyła,
 że uwielbiam organizować imprezy a urodziny szczególnie. 
Przez te kilka lat trochę już tego było.
W tym roku hitem były urodziny Agaty.
W tym roku mam być mniej pastelowo :-)

6
Uwielbiam wszelkie koce, kocyki i pledy 
i niejeden wyszedł już spod moich rąk.
W tym roku zamówienie było specjalne, od córki.
A dla Was pełna instrukcja

7
Kolejne miejsce w rankingu to też efekt prac ręcznych.
Tym razem nie druty a szydełko :-)
Też z instrukcją krok po kroku.

8
Powoli zbliżamy się do końca i czas na coś pożywnego:-)
Waszym zainteresowaniem cieszył się chleb z garnka.
Oczywiście z przepisem!

9
Nie zabrakło też słodkości:-)
Nie do końca oczywistych ale przepysznych
Ciasto ze szpinaku to zdecydowany hit

10 
I całą stawkę zamyka post o wnętrzach.
Ukończona galeria w salonie.
W tym roku pewno coś zmienię :-)

Jak widać u nas na przedmieściach istny szwarc, mydło i powidło.
W tym roku pewno będzie podobnie bo tak wygląda u nas świat.
Mam nadziej, że nadal będziecie nas odwiedzać.

Nie zapominajcie o Instagramie
tam best nine:-)
Instagram
I więcej zza kulis :-)

To już koniec podsumowań,
czas zamknąć rozdział pt rok 2018
i ruszyć przed siebie :-)

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota

środa, 3 stycznia 2018

Gorąca czekolada

Jest zima:-)
a jak jest zima to powinno być zimno
i może jeszcze śnieżnie:-)
A najlepszy na rozgrzanie,
po spacerze, to kubek gorącej czekolady.
Dzisiaj pomysł na przygotowanie czekoladowych łyżeczek.
Potrzebne będą: 
-czekolada ( u mnie oczywiście gorzka - 100 g na 4 porcje)
- dodatki wg uznania ( posypki, owoce, pokruszone ciastka)
- łyżeczki ( u mnie drewniane ale mogą być zwykłe)
- foremki do minimufinek ( sprawdzą się też pojemniczki po danonkach )
Roztapiamy czekoladę  w kąpieli wodnej
i przelewamy do foremek z łyżeczkami.
Posypujemy ozdobami i czekamy aż ostygnie.
Dobrze włożyć do lodówki
Po wystudzeni delikatnie wyciągamy z foremek.
Gotowe do użycia w nagłej potrzebie ;-)
Potem już tylko spacer, mróz, śnieg
lub ochota na coś słodkiego.
Wystarczy kubek gorącego mleka i zaczynamy.
Mieszamy,
mieszamy,
mieszamy......
i się delektujemy:-)
Kto się przyłączy???

Dziękuję że zatrzymaliście się na chwilę na przedmieściach
Dorota